Jeżeli potrzebuje Pani dłuższej rozmowy zapraszam do skorzystania z konsultacji online. Pozdrawiam serdecznie. Dorota Nowacka. psycholog. rejestracja@psycholognowacka.pl. www.psycholognowacka.pl. redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie. Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Autor Jak żyć po zdradzie Sylvien99 Użytkownik Postów: 1 NowyPomógł: 0 Data rejestracji: Dodane dnia 22-10-2018 23:34 Byłam szczę¶liwa w zwi±zku do czasu aż zostałam zdradzona i to ....... z moj± przyjaciółk±. To podwójnie boli. Straciłam i jego i j±. !!!!!!!!!!!!! To był mega trudny czas dla mnie. Na szczę¶cie udało się odzyskać równowagę, choć to było bardzo trudne i długi proces. ZnaleĽli się dobrzy ludzie wokół którzy mnie wspierali i byłam na super grupie psychologicznej Zdradzeni w Psychocentrum . Tu trafiłam na bardzo dobr± terapeutkę i ¶wietn± grupę. Tu było miejsce na łzy i zło¶ć a dzi¶ już patrzę na to co było z dystansu, już tak nie rozpaczam, jestem silniejsza i m±drzejsza. I otwieram się na nowy zwi±zek !!!!!!!!!!!!!!!!Sylvien99 Autor W¶cibski Go¶ć Nadistota Postów: Bardzo dużo Data rejestracji: Od zawsze Dodane dnia 29-07-2022 20:07 Reklama Góra Autor RE: Jak żyć po zdradzie amor Użytkownik Postów: 330 PrzyjacielPomógł: 4 Data rejestracji: Dodane dnia 23-10-2018 10:41 Taka dobra poradnia i w taki sposób musi się reklamować? Autor RE: Jak żyć po zdradzie Yorik Administrator Postów: 3957 Miejscowo¶ć: W-fka Pomógł: 15 Data rejestracji: Dodane dnia 24-10-2018 06:33 Pani Sylwio, każdy zdradzony ma uwrażliwienie i behawioralne wzmocnienie negatywnej reakcji na oszustwo i naiwno¶ć. Przecież to podstawa. Więc co¶ takiego to profesjonalizm czy antyreklama?. Zwłaszcza, że jest dział Emocje s± najlepszym paliwem Życia, ¬le ukierunkowane staj± się Broni± Masowego Rażenia Edytowane przez Yorik dnia 24-10-2018 06:40 Autor RE: Jak żyć po zdradzie tetrus Użytkownik Postów: 3 NowyMiejscowo¶ć: Wrocław Pomógł: 0 Data rejestracji: Dodane dnia 02-01-2019 12:20 Pani Sylwio. Otwarcie się na nowy zwi±zek ¶wiadczy o tym, że najgorsze ma Pani już za sob±. Nic tak nie łagodzi skutków zdrady, jak nowa miło¶ć. Trzeba jednak być ostrożnym i być gotowym na kolejne zranienie. Nikt nie zagwarantuje, że nowy zwi±zek na pewno będzie udany i trwał do końca życie bez żadnych trudnych chwil. No i musi Pani uważać na swoje "przyjaciółki". Pozdrawiam i życzę, aby tutaj już nie trzeba było Pani nigdy doradzać. Autor RE: Jak żyć po zdradzie adzia Użytkownik Postów: 64 Stały bywalec Miejscowo¶ć: Sosnowiec Pomógł: 0 Data rejestracji: Dodane dnia 13-01-2019 02:51 Przyznam, że czytaj±c pierwszy post osoby zdradzonej, że wchodzi w nowy zwi±zek pachnie mi to niestety katastrof±. Nie wiem jaka to poradnia, nie kwestionuje jej metod, ale z do¶wiadczenia własnego wiem, że dobrze zachować bezpieczny okres około roku po rozpadzie poważnego wieloletniego zwi±zku, aby wej¶ć ponownie w kolejny, bez zbędnego bagażu poprzedniego zwi±zku. Bo łatanie dziur w przypadku miło¶ci, jest jak przyklejenie plastra na nieoczyszczon± ranę. Logowanie Nie jeste¶ jeszcze naszym Użytkownikiem?Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować. Zapomniane hasło?Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ. Copyright © 2007-2021 39322 Unikalnych wizyt Powered by PHP-Fusion© 2003-2017 Portal zgadza się na powielanie tre¶ci w innych serwisach, pod warunkiem umieszczenia pod każdym skopiowanym tekstem następuj±cej informacji wraz z linkiem : Tekst pochodzi z portalu
Temat: Jak żyć po zdradzie przez żonę Myślę, że najważniejsze to nie obwiniać siebie ani drugiej strony - wiem łatwo pisać, ale wina zawsze, powtarzam ZAWSZE leży po środku. Jeśli ktoś z moich bliskich rozstaje się albo jakiś związek się kończy zawsze mówię to samo - gratuluję/współczuję - to co uznasz za zbędne
Dzień dobry. Mam problemy. Prawie półtora roku temu dowiedziałam się o zdradzie męża. Bardzo trduno było mi się z tym pogodzić. Ponieważ mam od wczesnych lat dość niską samoocenę, wyśmiewano mnie w szkole, mam trudny charakter. Miewam myśli samobójcze i skłonność do samookaleczeń, biorę Parogen 2 tabl., wciąż czuję, że mąż mnie zdradza. Mam wrażenie, że wszyscy się ode mnie odwrócili, urwałam kontakty, czuję się gorsza i niepotrzebna. Proszę o pomoc!!! Czuję, ze nie radzę sobie z tym! KOBIETA, 31 LAT ponad rok temu Poczucie pewności siebie Dzień dobry, Proszę znaleźć w swoim mieście psychoterapeutę i podjąć również taką formę leczenia. W internecie dostępna jest lista certyfikowanych psychoterapeutów Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. 0 Szanowna Pani, z treści wiadomości wynika, że pilnie potrzebuje Pani konsultacji z lekarzem psychiatrą na temat dalszego postępowania i możliwości terapii w szpitalu lub poza nim, ponieważ Pani życie i zdrowie są zagrożone (myśli samobójcze, okaleczanie). W razie pytań zapraszam do kontaktu, Anna Szostak, 0 Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Depresja po zdradzie męża – odpowiada Mgr Patrycja Stajer Jak odbudować relacje po zdradzie żony? – odpowiada Mgr Patrycja Stajer Jak sobie poradzić ze stratą zaufania do męża? – odpowiada Paulina Witek Zdrady męża a depresja – odpowiada Mgr Dawid Karol Kołodziej Gdzie mogę szukać pomocy przy depresji i myślach samobójczych? – odpowiada Mgr Patrycja Stajer Jak sobie poradzić po kolejnej zdradzie męża? – odpowiada Mgr Violetta Ruksza Jak poradzić sobie z emocjami po odkryciu zdrady żony? – odpowiada Mgr Bożena Waluś Depresja i lęk przed utratą pracy po zwolnieniu – odpowiada Mgr Patrycja Stajer Jak żyć po zdradzie męża? – odpowiada Mgr Dorota Nowacka Atak paniki podczas jazdy samochodem – odpowiada Mgr Patrycja Stajer artykuły
15. decyzje. zdradzam męża romans z młodszym partnerem. Kocham dwóch facetów. Nie wiem, którego wybrać…. Rozsądek mówi - nie postępuj głupio, a cała dusza aż rwie się w objęcia młodszego kochanka. 23. miłość. zdradzam męża związek z żonatym.
Rozmawiałam z osobami, które doświadczyły małżeńskiej zdrady. Czy były w stanie przebaczyć współmałżonkowi? Czy ich miłość po zdradzie miała szansę na odrodzenie?Trzy kobiety i jeden mężczyzna. Co ich łączy? Wszyscy doświadczyli zdrady. Ich historie są różne, losy potoczyły się inaczej. Jak to trudne doświadczenie zmieniło ich życie?Złudzenie Robert miał za sobą dwa lata małżeńskiego stażu, kiedy zakochał się w innej kobiecie. Wydawało mu się, że z koleżanką z pracy wiele go łączy. „Kładę nacisk na słowo wydawało mi się. Szanowałem żonę, ale miałem poczucie, że to małżeństwo było pomyłką” – kochanka Roberta była głęboko wierząca. I to go urzekło. „Dopiero później zacząłem się zastanawiać, jak katoliczka może spotykać się żonatym mężczyzną” – przyznaje. Mężczyzna chciał wziąć rozwód. Miał też wsparcie rodziców, którzy pragnęli jego „szczęścia”.Pewnego dnia Robert miał wypadek samochodowy. Leżąc w szpitalu zadzwonił do Agaty, ale ona powiedziała, że nie może przyjechać, bo ma spotkanie z kimś innym. Do szpitala przyjechała za to żona mężczyzny. Kiedy ją zobaczył, rozpłakał się jak dziecko. Błagał o wybaczenie. „Odbyłem też generalną spowiedź, odzyskałem spokój” – życiaKrystynę mąż zdradził po piętnastu latach małżeństwa. „Nie mogłam się z tym pogodzić. Mąż wyprowadził się” – opowiada kobieta. Wkrótce dowiedziała się, że kochanka męża jest ciężko chora, zdiagnozowano u niej raka. „Prosiłam Boga, żeby im wybaczył” – byli już po rozwodzie. Ale kobieta twierdzi, że nigdy tego rozwodu nie uznała, bo dla niej przysięga złożona na ślubie pozostanie do końca życia. A propos końców życia. Mąż Krystyny nie poradził sobie z chorobą partnerski. Wpadł w depresję, popełnił samobójstwo. Krystyna została wdową. I załamała się.„Odzyskałam spokój tylko dzięki Bogu i modlitwie. W sercu przebaczyłam mężowi i jego kochance. Za jego duszę zamówiłam msze święte gregoriańskie, Modlę się, by Bóg wybaczył mu jego winy. W końcu nie zdążył mnie przeprosić…” – mówi z zdradzie męża Anna dowiedziała się… z listu. „Szanowna Pani, ja i Pani mąż mamy romans. Kochamy się. Dlaczego nie pozwoli Pani mu odejść, by był szczęśliwi?” – przeczytała. Zawirowało jej przed oczami. „Jak to? Mój Adam? Dlaczego?” – powtarzała w Adam przyznał, że szukał czegoś nowego. Chciał zapomnieć o problemach. Anna poprosiła, żeby wyszedł z mieszkania, chociaż cerce mówiło jej coś innego. „Po jego wyjściu wyłam z żalu. Powierzyłam nasze małżeństwo Matce Bożej. Zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską” – okazała się skuteczna. Po dłuższym czasie Adam zadzwonił. Poprosił o spotkanie. Chciał wrócić. „Zaproponowałam wspólną terapię w poradni. Zgodził się. Obydwoje postanowiliśmy przystąpić do generalnej spowiedzi. Klęcząc przy ołtarzu wzięliśmy się za dłonie, jak w dniu ślubu, i przebaczyliśmy sobie” – wspomina zdradził żonę. Po czasie doszło do niego, co zrobił. „Czułem się jak śmieć, jak oszust. Nie potrafiłem wybaczyć samemu sobie. Brzydziłem się sobą” – przyznaje. Mężczyzna ma poczucie, że zdradził nie tylko żonę, ale i siebie samego, i Boga. „Oszukałem wszystkich, okazałem się tchórzem. To był okropny błąd, którego będę żałował do końca życia” – dodaje. Tym bardziej, że żona nadal nie zgadza się na jego powrót do domu, do deklaruje, że będzie starał się jej to zadośćuczynić. Nie podda się tak łatwo. Tylko czy ona mu wybaczy?Szukasz po zdradzie pomocy i wsparcia? Odwiedź stronę Ruchu Wiernych Serc, która jest wspólnotą osób wiernych Bogu i sakramentalnemu małżonkowi. Działa w oparciu o Wspólnotę Trudnych Małżeństw „Sychar”.
Zdrada w ramach odwetu: partner mnie zdradził, więc i ja dopuszczam się zdrady, aby poczuł, jak ja się czuję, jak mnie skrzywdził i upokorzył. Prowokowanie ze strony partnera, np. poprzez nadmierną podejrzliwość, wmawianie, że zdradzamy: wiele osób czuje się tak zaszczutych krzywdzącymi i nierzadko zupełnie bezpodstawnymi
życie po rozwodzie Rozpoczęte przez ~arion, 05 lut 2018 ~normalnyjestem Napisane 28 września 2020 - 19:55 Zależy czyja zdrada, jeżeli jego to jeżeli chcesz ratowac masz szansę poprzez wybaczenie i obopulną pracę nad związkiem = zacząć od nowa inny czyli spotkania, randki, kino, kawiarnia, wyjazd. Natomiast jeżeli to ty to twoje chęci (tylko) na nic, poczytaj tutaj jak faceci w przeciwieństwie do kobiet odczuwają , co czują po zdradzie (on już nigdy nie będzie taki sam , będzie cieniem tamtego męża ). W zasadzie zdrada to złe słowo na ten czyn , raczej powinno być zastąpione słowem KONIEC bo oddaje tak naprawdę co robi w małżeństwie. Za mało napisałaś by coś doradzić , wspomóc słowem. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Ewa ~Ewa Napisane 29 września 2020 - 10:11 ~normalnyjestem napisał:Zależy czyja zdrada, jeżeli jego to jeżeli chcesz ratowac masz szansę poprzez wybaczenie i obopulną pracę nad związkiem = zacząć od nowa inny czyli spotkania, randki, kino, kawiarnia, wyjazd. Natomiast jeżeli to ty to twoje chęci (tylko) na nic, poczytaj tutaj jak faceci w przeciwieństwie do kobiet odczuwają , co czują po zdradzie (on już nigdy nie będzie taki sam , będzie cieniem tamtego męża ). W zasadzie zdrada to złe słowo na ten czyn , raczej powinno być zastąpione słowem KONIEC bo oddaje tak naprawdę co robi w małżeństwie. Za mało napisałaś by coś doradzić , wspomóc słowem. Dla kobiety jej ukochany mężczyzna, który ją zdradził traci szacunek, podobnie jak dla mężczyzny. Utrata szacunku sprzyja rozwijaniu się patologii w związku. Przywrócenie szacunku i zaufania jest bardzo trudne bez znaczenia kto zdradził. Tylko wspólna praca nad związkiem, relacją, może przywrócić wzajemne zaufanie i szacunek. Zdradzone kobiety też cierpią. Bez sensu jest porównywać kto bardziej. Różnie ludzie sobie ze zdradą radzą, bez znaczenia czy to mężczyźni czy kobiety. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Siwy77 ~Siwy77 Napisane 30 września 2020 - 16:18 ~normalnyjestem napisał:Zależy czyja zdrada, jeżeli jego to jeżeli chcesz ratowac masz szansę poprzez wybaczenie i obopulną pracę nad związkiem = zacząć od nowa inny czyli spotkania, randki, kino, kawiarnia, wyjazd. Natomiast jeżeli to ty to twoje chęci (tylko) na nic, poczytaj tutaj jak faceci w przeciwieństwie do kobiet odczuwają , co czują po zdradzie (on już nigdy nie będzie taki sam , będzie cieniem tamtego męża ). W zasadzie zdrada to złe słowo na ten czyn , raczej powinno być zastąpione słowem KONIEC bo oddaje tak naprawdę co robi w małżeństwie. Za mało napisałaś by coś doradzić , wspomóc słowem. Zdrada nie zawsze oznacza koniec. Owszem zdrada żony jest bardziej piętnowana w społeczeństwie i mimo wszystko częściej kończy się rozwodem. Wszystko tak naprawdę zależy od postawy i cierpliwości obu stron. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~normalnyjestem ~normalnyjestem Napisane 30 września 2020 - 20:39 Dla kobiety jej ukochany mężczyzna, który ją zdradził traci szacunek, podobnie jak dla mężczyzny. Utrata szacunku sprzyja rozwijaniu się patologii w związku. Przywrócenie szacunku i zaufania jest bardzo trudne bez znaczenia kto zdradził. Tylko wspólna praca nad związkiem, relacją, może przywrócić wzajemne zaufanie i szacunek. Zdradzone kobiety też cierpią. Bez sensu jest porównywać kto bardziej. Różnie ludzie sobie ze zdradą radzą, bez znaczenia czy to mężczyźni czy kobiety. Inaczej reagują mężczyżni a inaczej kobiety, wynika to z faktu że męska zdrada to przeważnie fizyczna natomiast kobieca to psychiczna przechodząca w fizyczną. Wynika to z uwarunkowań biologicznych z dawnych wieków gdzie mężczyzna miał kilka parnerek natomiast kobieta musiała mieć jednego (chodzi o dziecko aby było jego i tylko jego). Teraz się z jednej strony wyrównało (antykoncepcja) ale z mózgu nie da się wykasować uwarunkowań. Zobacz po forach kto łatwiej wybacza zdradę. Co do szacunku 100% racji po już go nie ma jak też zaufania i chyba nigdy go do stany przeszłego nie da się odbudować. Fajny jest ten wątek , fajni ludzie tu piszą i aż żal serce ściska że tak zostali doświadczeni przez życie i jak w tej piosence M. Grechuty : w życiu są piękne tylko chwile ..... Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~normalny ~normalny Napisane 30 września 2020 - 20:47 Zdrada nie zawsze oznacza koniec. Owszem zdrada żony jest bardziej piętnowana w społeczeństwie i mimo wszystko częściej kończy się rozwodem. Wszystko tak naprawdę zależy od postawy i cierpliwości obu stron. A mi się wydaje że od postawy zdradzacza, jezeli od razu zrozumie co zrobił , zacznie naprawiać związek, wynagradzać cierpienie i swoją zdradę, przyzna się do WSZYSTKIEGO (bez szczegółów) i nie tylko przez tydzień , miesiąc to jest szansa oczywiście przy chęci obu stron i olbrzymiej pracy. Natomiast gdy po czuje się bute, pogarde, krętactwo widzi się oszustwa, kłamstwa dalej robione to pozamiatane i nawet jak za jakiś czas oprzytomnieje to i tak złamanego serca nie da się skleic bo zawsze będzie popekane. To jak z pięknym filigranowym dzbankiem z którego pijemy cherbate, gdy go upuścimy to min popęka i zacznie przeciekać. Nic nie robiąc i prubując nalac płyn z dużym prawdopodobieństwem nam sie rozsypie. Możemy po zebraniu okruszków i wysuszeniu próbować go skleić ale już będzie brzydki, nieforemny i zawsze cieknąc z niego będzie. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Robert1971 ~Robert1971 Napisane 01 października 2020 - 19:00 Zdrada to zdrada... Dobre i harmonijne małżeństwo się nie zdradzi - po żadnej ze stron. Jak się coś sypie, to nawarstwia się problem i... po którejś tam z kolei wpadce, coś po drugiej stronie pęka. Myśli sobie: 'co ja tak się będę tu marnować, toż niczego dobrego już w tym związku nie doznam, a jak skoczę w bok, to zawsze to jakieś urozmaicenie'. No i siup. ;-). Sama zdrada fizyczna to już objaw dawno toczącej się choroby - właściwie to jest już dalekie powikłanie nieleczonej grypy małżeńskiej/związkowej. Skoro doszło do zdrady, znaczy się, że organizm był chory bardzo dawno, tyle że żadna ze stron nie podjęła się sensownego leczenia. A gdy choroba trwa długo i powikłania się pojawiły, ciężko to wszystko potem odkręcić. Zdradzony czuje się jakby mu nóż w serce ktoś wpakował i w sumie nie wie sam co ma z tym zrobić. Wybaczyć? Ano można, ale jak tu zaufać znowu? Czy zdradzający zechce podjąć na nowo zobowiązanie o wierności? Zdradził raz i jakoś poszło, to i drugim razem pójdzie, a i z chorobą się jakoś żyło i się nie umarło z tego powodu. Ciężko po zdradzie cokolwiek odbudować. To taka moja prywatna opinia :-). Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~444 ~444 Napisane 01 października 2020 - 20:10 ~Robert1971 napisał:Zdrada to zdrada... Dobre i harmonijne małżeństwo się nie zdradzi - po żadnej ze stron. Jak się coś sypie, to nawarstwia się problem i... po którejś tam z kolei wpadce, coś po drugiej stronie pęka. Myśli sobie: 'co ja tak się będę tu marnować, toż niczego dobrego już w tym związku nie doznam, a jak skoczę w bok, to zawsze to jakieś urozmaicenie'. No i siup. ;-). Sama zdrada fizyczna to już objaw dawno toczącej się choroby - właściwie to jest już dalekie powikłanie nieleczonej grypy małżeńskiej/związkowej. Skoro doszło do zdrady, znaczy się, że organizm był chory bardzo dawno, tyle że żadna ze stron nie podjęła się sensownego leczenia. A gdy choroba trwa długo i powikłania się pojawiły, ciężko to wszystko potem odkręcić. Zdradzony czuje się jakby mu nóż w serce ktoś wpakował i w sumie nie wie sam co ma z tym zrobić. Wybaczyć? Ano można, ale jak tu zaufać znowu? Czy zdradzający zechce podjąć na nowo zobowiązanie o wierności? Zdradził raz i jakoś poszło, to i drugim razem pójdzie, a i z chorobą się jakoś żyło i się nie umarło z tego powodu. Ciężko po zdradzie cokolwiek odbudować. To taka moja prywatna opinia :-). Można odbudować szacunek i zaufanie bo przestało się oszukiwać, można poznać się lepiej dzięki pozbyciu się wyobrażeń stworzonych przez lata w głowie na temat jaki ktoś jest (a faktycznie okazuje się, że nie jest). Mam wątpliwości co do miłości ale można się zaprzyjaźnić i zwyczajnie lubić się. Czy to mało? Jeżeli dwie strony podchodzą rozsądnie, dbają o siebie wzajemnie, akceptują się i starają sobie pomagać bo mają wspólny cel czy to za mało? Musi być wielkie love? Jak ktoś zdradził raz może już nie mieć ochoty na drugi, zależy jak było;-) Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~444 ~444 Napisane 01 października 2020 - 20:16 ~444 napisał: Jak ktoś zdradził raz może już nie mieć ochoty na drugi, zależy jak było;-) i nie chodzi mi o seks, a o postawę kochanka, zdradzonego i psychiki zdradzającego Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Siwy77 ~Siwy77 Napisane 01 października 2020 - 20:44 Cóż ogólnie mówiąc świat jebnięty jest, jak się tak ogólnie patrzy. Trzeba jednak pokazać innym że nie wszyscy i nie cały... I nigdy z prądem zawsze pod prąd jak trzeba ;) Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~444 ~444 Napisane 02 października 2020 - 10:42 ~Siwy77 napisał:Cóż ogólnie mówiąc świat jebnięty jest, jak się tak ogólnie patrzy. Trzeba jednak pokazać innym że nie wszyscy i nie cały... I nigdy z prądem zawsze pod prąd jak trzeba ;) nawet nie zdajesz sobie sprawy jaką mi przyjemność tym linkiem zrobiłeś dzięki Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Siwy77 ~Siwy77 Napisane 02 października 2020 - 15:14 ~444 napisał:~Siwy77 napisał:Cóż ogólnie mówiąc świat jebnięty jest, jak się tak ogólnie patrzy. Trzeba jednak pokazać innym że nie wszyscy i nie cały... I nigdy z prądem zawsze pod prąd jak trzeba ;) nawet nie zdajesz sobie sprawy jaką mi przyjemność tym linkiem zrobiłeś dzięki Nie rozumiem wielu rzeczy na tym świecie ale proszę bardzo... Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~444 ~444 Napisane 02 października 2020 - 15:44 ~Siwy77 napisał:~444 napisał:~Siwy77 napisał:Cóż ogólnie mówiąc świat jebnięty jest, jak się tak ogólnie patrzy. Trzeba jednak pokazać innym że nie wszyscy i nie cały... I nigdy z prądem zawsze pod prąd jak trzeba ;) nawet nie zdajesz sobie sprawy jaką mi przyjemność tym linkiem zrobiłeś dzięki Nie rozumiem wielu rzeczy na tym świecie ale proszę bardzo... a trzeba rozumieć heavy metal? teraz to ja Ciebie nie rozumiem Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Siwy77 ~Siwy77 Napisane 02 października 2020 - 16:07 ~444 napisał:~Siwy77 napisał:~444 napisał:~Siwy77 napisał:Cóż ogólnie mówiąc świat jebnięty jest, jak się tak ogólnie patrzy. Trzeba jednak pokazać innym że nie wszyscy i nie cały... I nigdy z prądem zawsze pod prąd jak trzeba ;) nawet nie zdajesz sobie sprawy jaką mi przyjemność tym linkiem zrobiłeś dzięki Nie rozumiem wielu rzeczy na tym świecie ale proszę bardzo... a trzeba rozumieć heavy metal? teraz to ja Ciebie nie rozumiem Zaskoczyłaś mnie teraz :) Ja od nastu na metalu się chowam ;) Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~444 ~444 Napisane 02 października 2020 - 16:31 ~Siwy77 napisał:~444 napisał:~Siwy77 napisał:~444 napisał:~Siwy77 napisał:Cóż ogólnie mówiąc świat jebnięty jest, jak się tak ogólnie patrzy. Trzeba jednak pokazać innym że nie wszyscy i nie cały... I nigdy z prądem zawsze pod prąd jak trzeba ;) nawet nie zdajesz sobie sprawy jaką mi przyjemność tym linkiem zrobiłeś dzięki Nie rozumiem wielu rzeczy na tym świecie ale proszę bardzo... a trzeba rozumieć heavy metal? teraz to ja Ciebie nie rozumiem Zaskoczyłaś mnie teraz :) Ja od nastu na metalu się chowam ;) Nie pasuje mi to do Ciebie;-) Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Siwy77 ~Siwy77 Napisane 02 października 2020 - 16:44 ~444 napisał:~Siwy77 napisał:~444 napisał:~Siwy77 napisał:~444 napisał:~Siwy77 napisał:Cóż ogólnie mówiąc świat jebnięty jest, jak się tak ogólnie patrzy. Trzeba jednak pokazać innym że nie wszyscy i nie cały... I nigdy z prądem zawsze pod prąd jak trzeba ;) nawet nie zdajesz sobie sprawy jaką mi przyjemność tym linkiem zrobiłeś dzięki Nie rozumiem wielu rzeczy na tym świecie ale proszę bardzo... a trzeba rozumieć heavy metal? teraz to ja Ciebie nie rozumiem Zaskoczyłaś mnie teraz :) Ja od nastu na metalu się chowam ;) Nie pasuje mi to do Ciebie;-) Jak mówiłaś jestem wyzwaniem... Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~444 ~444 Napisane 02 października 2020 - 19:13 ~Siwy77 napisał:~444 napisał:~Siwy77 napisał:~444 napisał:~Siwy77 napisał:~444 napisał:~Siwy77 napisał:Cóż ogólnie mówiąc świat jebnięty jest, jak się tak ogólnie patrzy. Trzeba jednak pokazać innym że nie wszyscy i nie cały... I nigdy z prądem zawsze pod prąd jak trzeba ;) nawet nie zdajesz sobie sprawy jaką mi przyjemność tym linkiem zrobiłeś dzięki Nie rozumiem wielu rzeczy na tym świecie ale proszę bardzo... a trzeba rozumieć heavy metal? teraz to ja Ciebie nie rozumiem Zaskoczyłaś mnie teraz :) Ja od nastu na metalu się chowam ;) Nie pasuje mi to do Ciebie;-) Jak mówiłaś jestem wyzwaniem... Nie, no już mi tak nie zależy na rozwikłaniu tej zagadki. Uznałam się za ofiarę (własnej naiwności), pogodziłam z tym, nie rozpaczam, ba, nawet sobie cenię to doświadczenie;-) Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~RR ~RR Napisane 02 października 2020 - 22:07 głupia jesteś, że tak myślisz... Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~444 ~444 Napisane 02 października 2020 - 22:35 ~RR napisał:głupia jesteś, że tak myślisz... O, a jak powinnam myśleć żeby być mądrą? Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~RR ~RR Napisane 02 października 2020 - 22:58 nigdy mądra nie będziesz. Taka już jesteś. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Asia ~Asia Napisane 03 października 2020 - 06:32 Mam na imię Asia, szukam miłego, kulturalnego mężczyzny do stałego seks związku, mam 28 lat, chętnie Cię poznam, Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie » odpowiedz » do góry
Jak żyć po zdradzie? Najpierw musisz zrozumieć, że to nie twoja wina! Nie mogłaś temu zapobiec! To Twój mąż jest odpowiedzialny za zdradę, dlatego nie spoglądaj wstecz i nie szukaj powodów zdrady leżących po Twojej stronie! Zdrada męża często prowadzi u kobiet do: utraty poczucia własnej wartości, trudności w kontrolowaniu
Żal zostaje na całe życie. Nigdy się nie zapomni i nigdy już nie będzie to małżeństwo o jakim się zawsze marzyło. Na pociechę powiem, że może z czasem mniej boli. Ale ból i żal wraca w nieoczekiwanych momentach i często wybucha się złością i agresją. W moim małżeństwie zdradził raz, potem jeszcze raz, potem znowu. Nauczył się lepiej kłamać i nigdy nie zostawiać telefonu komórkowego na wierzchu. Teraz też chodzi z nim nawet do śmieszy mnie, że kontaktuje się z tymi swoimi panienkami z poziomu ubikacji. Wpadłam w depresję, z rozpaczy wypadły mi włosy. Zaczęły się problemy czas zajmowałam się dwójką dzieci, pracowałam. Wszystko całkiem sama. Za mało zarabiam, żeby odejść. Po 25 latach takiego życia coś się zmieniło w nim. Nie wiem, czy jesteś wierząca- ja tak. Modliłam się o to, żeby się zmienił i żeby zrozumiał, jaką krzywdę wyrządził całej rodzinie. Sama zastanawiam się, jak ja to wszystko przeżyłam. Teraz jest chyba dobrze, ale w zupełnie innym znaczeniu niż dobrze byłoby kiedyś, kiedy byłam młodą mężatką. Nie mam też poczucia, że zmarnowałam życie. Jest dziwnie.
Jak grom z jasnego nieba .Zona mnie zdradziła. Zdradzony przez żonę. 36316 czytań. 62 komentarze. dnia 22.08.2018 12:45. 30 lat małżeństwa w pył. Dom, samochody , wyjazdy , filharmonie, wystawy Poszła sie gonić z piekarzem. dnia 22.08.2018 12:54.
Witam wszystkich może znajdzie się lek na min ból...moja historia to jestem w 10 letnim zwi±zku mamy 5letni± córkę, jak wiadomo różnie w nim było .Dwa lata temu m±ż zacz±ć po¶więcać swój czas na hobby naprawa od tamtego czasu każdy czas po¶więcał w garażu z nowymi nad ranem lekko "szczę¶liwy".Od tamtej pory nasze relacje były bardzo chłodne ,nie było między nami blisko¶ kłótnie tajemnicze SMS,telefony u męża..Gdy się zapytałam co to jest odparł że kolega korzysta z jego kom..i tak udało mu się omamić mnie przez 7miesiecy.. Jednak niedawno odkryłam cała prawdę że ma kochankę i sypiał z ni±. Obecnie zerwał z ni± kontakt błaga o przebaczenie mieszkamy razem .Ale ja nie umiem sobie z tym poradzić żeby żyć normalnie. Jestem na skraju załamania jak mam zamkn±ć ten rozdział żeby na nowo żyć?? zaufać... Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >> dirty dnia maj 24 2018 13:31:04 Jak zamkn±ć rozdział ? Przewrotnie musisz go najpierw otworzyć, wej¶ć w ranę, wszystko co ja okala, dokładnie zbadać i obserwować czy Twój m±ż tez podj±ł rękawice budowania. Opisz jak zachowuje się m±ż po tym jak dowiedziała¶ się o zdradzie? Czy podj±ł jakies działania wobec Ciebie? Czy romans skończony i sk±d to wiesz je¶li tak? Jakim wcze¶niej byli¶cie małżeństwem? Jakby¶ je opisała, co w nim nie grało? Mazuta dnia maj 24 2018 13:40:49 Eliza30 ciężka i długa droga przed tob±. Teraz te rozdział czeka na przeczytanie, przerobienie i wyciagnięcie wniosków. A zaufać ...no cóż z tym chyba będzie najtrudniej. Teraz pomy¶l o sobie o swoich potrzebach, o tym żeby chociaż przez chwile o tym nie my¶leć małe przyjemno¶ci , a kiedy emocje opadn± można ruszyć dalej. Eliza30 dnia maj 24 2018 14:34:43 Obecnie ograniczył swoje hobby i kolegów spędza więcej czasu w domu i zapewnia mnie że więcej już tak nie zrobi....ale ten ból nie mija...nie wiem czy lepiej było by życie osobno???to co ja czuję tylko ja wiem i nie wiem czy dobrze zrobiłam daj±c szansę??po tym.. Yorik dnia maj 24 2018 14:39:51 Elisa30, Gdy się zapytałam co to jest odparł że kolega korzysta z jego kom..i tak udało mu się omamić mnie przez 7miesiecy.. Kto¶ jeszcze w takie rzeczy wierzy? To nie te czasy gdy 1 telefon był u sołtysa albo w szkole. Kiedy¶ się mówiło, że żony i samochodu nie pożyczam, teraz żony i komórki Wszystko zależy co dla Ciebie znaczy żyć normalnie i na czym Ci najbardziej zależy, ale tak jak było to na pewno nie będzie; Na czym dokładnie polega to Twoje danie szansy? Dajesz j± za free ? Eliza30 dnia maj 24 2018 15:05:29 "YORIK" Może to tak wygl±dać ale jak przychodzi do mnie jego kolega i mówi że to jego dziewczyna a on ma zepsuty lub stary telefon..i w każdej rozmowie jest kolegi imię...mój przy mnie napisał do nie że to nie jest kolegi żeby nie pisała...i ja w to uwierzyłam...to wtedy m±ż zakupił drugi telefon i nie miałam pojęcia co się dzieje za mojim plecami ..co masz na my¶li za free? Mazuta dnia maj 24 2018 15:15:04 Eliza uwierz ze ten bol nie minie ale stanie się słabszy i da się go znie¶ co do dawania szansy ,gdyby¶ tego nie zrobiła zastanawiałaby¶ się już zawsze co by było, żałowałaby¶ że nie spróbowała¶. Jednym się udaje innym nie, ale tak naprawdę to ty musisz wiece włożyć w pracy nad sob± , nad poukładaniem w głowie priorytetów, zmianie nastawienia. Żyć osobno zawsze można, to że dała¶ szansę do niczego nie zobowi±zuje. Zawsze może się okazać że to dla ciebie za dużo. Głowa do góry, popraw koronę i zaczni prace nad sob± nad tym czego ty chcesz, potrzebujesz i oczekujesz. Ghost dnia maj 24 2018 15:16:35 Jak byłem małym pacholęciem, a rodzice znajdywali u mnie papierosy, to mówiłem, że to kolegi. Jak po imprezie nieletniego syna znalazłem puste butelki po alkoholu, to też twierdził, że to koledzy pili ... Standardowe usprawiedliwienie przez dzieciaka. Nie zaniepokoiło Cie wcze¶niej naprawianie auta "do rana"? A obowi±zki ojcowskie, kto w tym czasie wypełniał? Nie oceniam, bo zbyt mało informacji podała¶, ale odnoszę wrażenie, że Twój partner, to jeszcze dziecko. Porzucił 3-letni± córkę na rzecz swojego hobby i tłumaczy się jak małolat. Nie dorósł ani do zwi±zku, ani do ojcostwa. Niestety, nie licz na szybkie zamknięcie tego rozdziału. W najbliższych miesi±cach koszmarne my¶li będ± Ci zatruwały życie. W wielu przypadka, trwa to nawet latami. Napisz co¶ więcej, to będzie łatwiej nam pomóc Ci w przetrwaniu tego trudnego okresu. Jeżeli na gor±co mogę co¶ podpowiedzieć, to skup się na tym, żeby nie było awantur przy córce. W tym wieku jest chłonna jak g±bka a obecny rozwój emocjonalny, będzie miał wpływ na całe jej dalsze życie. Eliza30 dnia maj 24 2018 15:32:30 GHOST ..Czy można nazwać dzieckiem 37letniego pana..zakumplował się z kolegami co czas po¶więcaj± tylko tym co chc±.Jak twierdził wczesnej chcę miedĽ więcej wolno¶ci a nie praca i dom...nie jest typem domownika jak ja..wspomnę że duży nacisk kład na pożycie małżeńskie...którego bardzo mało było bo ja nie pozwalałam mu na jego wybryki i były ciche tamta była skłonna zrobić dla niego wszystko ...(Ona też ma męża i dzieci)... Deleted_User dnia maj 24 2018 15:34:24 Hej witaj stało się najgorsze co może się stać w zwi± wybaczyłem i to był moj bł±d najwiekszy. Jak raz zdradził zrobi to jestem strzębkiem nerwów lada dzień wspaniałych dzieci i zaczynam od nowa(prawie) s± zdradzie nigdy nie zaufałem i się nie myliłem. czas wyuleczy rany ale nigdy o tym nie zapomnisz. DorotaCiapek dnia maj 24 2018 17:44:10 Erni ma rację, nigdy o tym nie zapomnisz. Je¶li zostaniesz to będziesz o tym my¶leć każdego dnia. Wiem co mówię bo u mnie minęło już parę lat o nie ma dnia żeby to do mnie nie wracalo Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >> Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny. Brak ocen. Logowanie Nie jeste¶ jeszcze naszym Użytkownikiem?Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować. Zapomniane hasło?Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ. Copyright © 2007-2021 39322 Unikalnych wizyt Powered by PHP-Fusion© 2003-2017 Portal zgadza się na powielanie tre¶ci w innych serwisach, pod warunkiem umieszczenia pod każdym skopiowanym tekstem następuj±cej informacji wraz z linkiem : Tekst pochodzi z portalu
Jednak czy po zdradzie możliwe jest w ogóle dalsze wspólne życie? Na pewno tak, lecz nic już nie będzie takie samo. Wiele par, którym udało się uratować związek, przyznaje jednak, że chociaż zdrada spowodowała najgorszy okres w ich życiu, to ostatecznie doprowadziła ich do takiego poziomu intymności , szczęścia, zrozumienia i
To co się wydrzyło jest niewiarygodne. Byłam z miło¶ci± mojego życia od 18 roku. Po 12 latach zwi±zku rozpętał się koszmar. Zwi±zek był do¶ć młodzieńczy przez cały okres, oboje mieli¶my do¶ć dobrze i nie brali¶my odpowiedzialno¶ci za życie. On po 5 latach wpadł w depresje, nie byłam w stanie go z niej wyci±gn±ć. Trudno żyje się z osoba która odpiera od siebie wszystko. Ja miałam intencje aby go wyci±gn±ć z tego, próbowałam na wszystkie sposoby. Byłam tylko obarczana tym ze to moja wina, ze nie umiem go z tego wyci±gn±ć. Ale to było póĽniej. W trakcie bardzo się kochali¶my było ogromne uczucie. Jak z bajki - miło¶ć mimo wszystko. Po 11 latach o¶wiadczył mi się na co czekałam długo - byłam do¶ć niezno¶na przez to i miałam za złe ze nie zakładamy rodziny a już dużo czasu minęło. Gdy zbliżało się do ¶lubu mielismy dużo problemów, ja próbowałam co¶ dopi±ć w pracy i bardzo mi zależało żeby to dopi±ć przed ¶lubem a on miał dużo swojej pracy (zacz±ł normalnie żyć pół roku wcze¶niej kiedy w końcu jako¶ udało mi się go namówić na pomoc lekarza aby wyci±gn±ł się z depresji). Nagle zacz±ł czuć ze żyje. I zdradził - na wyjeĽdzie służbowym. PóĽniej wyjazd w to samo miejsce i znów. Dowiedziałam dzwoni±c do niej bo intuicja mnie męczyła. On błagał żebym mu dała szanse, ze to nic nie znaczyło ze to tylko skok w bok bo chciał zobaczyć jak to jest. Widać było ze kocha i ze mu na mnie zależy. Wróciłam. Wzięli¶my ¶lub. Przez 2 tygodnie było super. PóĽniej wracało to do mnie nie umiałam odpu¶cić. Zadawałam pytania, męczyłam. On na zło¶ć robił bardzo niepokoj±ce rzeczy. Nie dałam mu szansy. Postanowił odej¶ć. To moja wina i nie umiem sobie z tym poradzić. Czy możliwe ze wszystko było moja wina? Mimo miło¶ci i dobrych chwil, dopasowania do siebie. Czy nie miałam prawa zadawać pytań? Od zdrady min±ł miesi±c. Nikt mnie nie rozumie, ze ja przez to wpadałam w paranoje (szukanie po komórkach. Wiadomo¶ci dopytywanie). Obecnie mam ogromne poczucie winy z którym nie umiem sobie dać rady. Pomóżcie. Romanos dnia sierpnia 15 2018 08:54:40 Lalar... No jakby¶ nie kombinowała, nie jeste¶ w stanie być odpowiedzialna za wszelkie zło tego ¶wiata. A już na pewno nie za to, co zrobili inni w tym Twój m±ż. Min±ł dopiero miesi±c - żeby się uspokoiło musi jeszcze "trochę" potrwać... A w ogóle to jak mogła¶?! Widzisz co narobiła¶,widzisz?! Toż Twój m±ż chciał sobie tylko trochę "podymać z ciekawo¶ci"... I tyle... Cały czas Cię kochał... A Ty się czepiasz zamiast mu ołtarzyk postawić i kadzidełko zapalić, że on taki wierrny... że tylko raz... W55 dnia sierpnia 15 2018 09:45:58 Pytasz czy zameczylas po zdradzie? Moim zdaniem bł±d tkwi w tym że weszlas w zwiazek obarczony zdrad± przed ¶ rzeczy nigdy się nie robi ,ponieważ takie małżeństwo już na starcie jest skazane na miało by sens gdyby spotkały się ze sob± osoby równie lekko traktuj±ce wierno¶ o tym należało porozmawiać przed zawarciem tego zwi±zku ,a nie zastanawiać się dopiero ,widziały galy co wiem co tob± tak naprawdę kierowało żeby i¶ć do ¶lubu wiedz±c że on zdradził? To jakie¶ chore tym je¶li my¶lisz że on nawet będ±c z tob± po czym¶ takim - dwukrotna zdrada tuż przed ¶lubem ,byłby ci wierny przez cały wasz zwi±zek ,no to gratuluję naiwno¶ci. Mazuta dnia sierpnia 15 2018 11:28:36 Jedyne o co możesz się obwiniać to nie przerobienie tematu zdrady przed ¶lubem. Pozwoliłas zamie¶ć problem pod dywan i on niestety wrócił. nie odpowiadasz za to co zrobił twój narzeczony ,to on podjał decyzje nie ty, ty go do niczego nie zmusiła¶. Twoje emocje zostały zagłuszone przez twoje wielkie marzenie czyli założenie rodziny. Wydaje mi się że to było dla ciebie ważniejsze niż to jaka krzywdę on ci wyrz±dził. W tym że zadawała¶ pytania które mu nie pasowały i postanowił odej¶ć nie jest twoj± win± , pokazuje natomiast że on nie zrozumiał co zrobił , że według niego miał do tego prawo bo chciał tylko sprawdzić a ty powinna¶ to zaakceptować. Szkoda że doszło do ¶lubu teraz będzie trochę trudniej się rozej¶ć. dirty dnia sierpnia 18 2018 12:52:08 Latar - miesi±c od rozstania ... chwila od zdrady, po drodze ¶lub... mega dużo emocjonalnych kopów.. tu jeszcze nic nie musi oznaczać zamkniętej księgi.. Z czego wynikała jego depresja ? Jakie było jej podłoże ? Może tu jest klucz, by zrozumieć pare zachowań zarówno jego jak i Twoich... Co do zameczania ? Nie da rady zakopać wszystkiego pod dywan. S± konsekwencje każdego czynu, w zdradzie jest ból, drugiej osoby. Jej niepogodzenie, pytania, oczekiwanie transparetnosci i udowadniania miło¶ci. Jasne gdyby trwa to z taka sama siła po 10 latach od zdrady nie jest to normalne, jednak w pocz±tkowym okresie wydaje się naturalne. Nic nie zwalnia z odpowiedzialno¶ci za jego wybór pod tytułem zdrada, jednak być może s± jakies elementy (ta depresja to jaki¶ trop), które pokazuj± jak się oddalaliscie.. amor dnia sierpnia 18 2018 14:55:01 On po 5 latach wpadł w depresje, nie byłam w stanie go z niej wyci±gn±ć. Ja miałam intencje aby go wyci±gn±ć z tego, próbowałam na wszystkie sposoby. Byłam tylko obarczana tym ze to moja wina, ze nie umiem go z tego wyci±gn±ć. od kiedy to partner jest od tego aby wyci±gać z depresji? jeste¶ psychiatr±? masz szerokie wykształcenie w tym kierunku? depresji masz kilka postaci, przy wychodzeniu z każdej trzeba podj±ć inne działania; różne s± przyczyny depresji, w tym również mog± być uwarunkowane np genetycznie; masz wiedzę, która pozwala to ustalić i przyj±ć wła¶ciwa drog± postępowania? gro depresji wymaga uregulowania bardzo silnymi lekami chemii w mózgu; jak Ty chciała¶ go leczyć? i dlaczego akurat Ty? po co i dlaczego sobie wzięła¶ co¶ takiego na głowę? nawet psychiatra nie leczy swoich bliskich, bo może nie być obiektywny, zbyt zaangażowany emocjonalnie; a Ty co chciała¶ zrobić? kijem Wisłę zawrócić? tutaj na zetce często powtarzamy star± prawdę, nikt nie może i nie powinien bawić się w terapeutę swojego partnera; to jest największa głupota i krzywda jaka można zrobić i jemu i samemu sobie; życie z osob± w depresji (gdy kto¶ najbliższy obok bardzo się męczy, a niewielki mamy na to wpływ), jest wystarczaj±co trudne, by nie dodawać sobie dodatkowych ciężarów i zobowi±zań na głowę; zobacz jak dużo wzięła¶ na sobie na głowę i po co? jeste¶ bardzo dzielna, że chciała¶ sobie z tym poradzić; tylko, że może warto już po czasie wyci±gn±ć wła¶ciwe wnioski z tej sytuacji, zamiast się obwiniać, bo je¶li nie wiedziała¶ jak sobie z tym radzić i nie miała¶ w tamtym okresie odpowiedniego wsparcia i pomocy, to o co Ty chcesz się teraz obwiniać? o to, że nie była¶ Bogiem, nie zjadła¶ wszystkich rozmów, nie od razu wiedziała¶ jak postępować w tak trudnej sytuacji w jakiej się znalazła¶? miała¶ pełne prawo nie wiedzieć; tym bardziej je¶li nie miała¶ z zewn±trz fachowego wsparcia dla samej siebie; nie musisz wiedzieć wszystkiego; i nie musisz czego¶ robić za kogo¶ by zasłużyć na miło¶ć; po co próbujesz robić co¶ za kogo¶? to była jego depresja; i tylko on był władny szukać dla siebie fachowej pomocy; mogła¶ ¶miało ograniczyć się jedynie do dawania mu jedynie wsparcia, a nie zabiegania o wyci±ganie go z tego; bo to dwie różne rzeczy s±; nie musisz dokonywać cudów, by zasłużyć na miło¶ć; i nawet je¶li popełniła¶ bł±d, potraktuj to jako lekcję i zwyczajnie wyci±gnij wnioski, zamiast się za to samobiczować; popełniasz bł±d, to przepraszasz i je¶li to możliwe starasz się go naprawić i więcej już nie popełniać; i to wystarczy by przestać się czuć winnym; bo masz pełne prawo popełniać błędy, tym bardziej je¶li jeste¶ w jakiej¶ trudnej sytuacji pierwszy raz i nie masz do¶wiadczeń, jak w niej postępować; do¶wiadczenia w postępowaniu z depresj±, to jest wiedza zdobywana przez wielu fachowców przez lata; jak nie masz kierunkowego wykształcenia, nie miała¶ najmniejszych szans sobie z tym poradzić; zdrada to odrębny temat; bo to z kolei jego wybór; oddziel sobie to, za co Ty jeste¶ odpowiedzialna, a za co odpowiedzialny jest on; jeste¶ odpowiedzialna za swoje działania i wybory, a on za swoje; to nie Ty zdradziła¶; to on sobie nie poradził z udĽwignięciem własnego popędu; czy zapanowaniem na swoim problemem z depresj±, tak by Ciebie nim nie obci±żać; i o ile kwestie depresji można jako¶ wytłumaczyć i dać mu w tej kwestii pełne zrozumienie, bo to trudne do opanowania schorzenie; to ogarnięcie popędu i bycie uczciwym względem bliskiej osoby już aż tak trudnym i niezależnym od niego wyzwaniem nie jest; tylko odzwierciedleniem jego kondycji, jako człowieka i warto¶ci jakie posiada; Komentarz doklejony: Nie dałam mu szansy. Postanowił odej¶ć. a on dał szanse Tobie?To moja wina i nie umiem sobie z tym poradzić. Czy możliwe ze wszystko było moja wina? co jest Twoja win±? że targały Tob± silne emocje, znalazła¶ się w bardzo trudnej sytuacji, nie miała¶ wystarczaj±cych zasobów na dan± chwilę i nie potrafiła¶ sobie z tym wszystkim radzić? Deleted_User dnia sierpnia 23 2018 14:59:38 Czy możliwe ze wszystko było moja wina? Nie daj sobie wmówić żadnej winy. Zdradzajacy lubi± przerzucać j± na partnerow, przyczepi± się do byle czego, aby tylko się wybielić. Czy nie miałam prawa zadawać pytań? Miała¶ prawo. Nie chce odpowiadać, bo to dla niego niewygodnie a przecież nie bolało ani nie płakał jak się migdalił z kochank±. Od zdrady min±ł miesi±c. Nikt mnie nie rozumie, ze ja przez to wpadałam w paranoje (szukanie po komórkach. Wiadomo¶ci dopytywanie). Obecnie mam ogromne poczucie winy z którym nie umiem sobie dać rady. Pomóżcie. Paranoja jest raczej normalna, wielu z nas ma j± za sob± i musiało się z ni± zmierzyć, poczucie winy pewnie też. Jednak wraz z upływem czasu będzie lepiej, trzeba przej¶ć przez etapy dochodzenia do siebie po zdradzie Romanos dnia sierpnia 24 2018 13:08:03 Amor napisała: "od kiedy to partner jest od tego aby wyci±gać z depresji?" Masz rację - nie jest chyba, że ma ku temu fachowe (lub do¶wiadczalne) przygotowanie. Ale partner jest od tego by być przy chorym, a nie wypinać się na jego problemy. Chory ma prawo mieć tę "pewno¶ć", że dostanie od najbliższej osoby u¶miech lub motywacyjnego kopa w razie konieczno¶ci... Że zostanie przytrzymany za rękę, gdy będzie chciał "biec na o¶lep" lub popchnięty do działania, gdy "stanie jak słup soli". Nie jestem z kamienia, ani ze stali choć niektórzy uważaj±, że "nie do zeje....a" Po ostatnim powrocie z "wojny" naprawdę nie radziłem sobie z rzeczywisto¶ci±... Miotałem się, szukałem pomocy, bł±dziłem... Wówczas poprosiłem moj± dzi¶ był± żonę o pomoc... Nie, nie miała mnie leczyć. Chciałem zwyczajnie by była "obok", może cos zasugerowała, może co¶ wskazała czego nie dostrzegam, bo widziałem ,ze ona w tym czasie "jest na fali", że leci w swoj± stronę, "spełnia się", "realizuje swoje marzenia"... Że "ma moc"... Odpowiedziała mi: "Ale ja nie wiem czy mam ochotę ci pomóc" Wszelako "pomogła mi" jednak choć inaczej... Partner nie jest od tego by leczyć, ale jest od tego by być przy chorym... Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny. Brak ocen. Logowanie Nie jeste¶ jeszcze naszym Użytkownikiem?Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować. Zapomniane hasło?Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ.
Byłaby to również okazja ku temu, żeby Pani się mogła dowiedzieć z jakiego powodu to robi. Jeżeli Państwo obydwoje weźmiecie odpowiedzialność za związek są szanse na wypracowanie sobie bliskiej, bezpiecznej (co ważne) relacji. Życzę powodzenia. Małgorzata Danielewicz. Mgr Ryszard Chłopek Psycholog , Gliwice. 66 poziom zaufania.
Mąż po zdradzie - czy mu wierzyć??? Rozpoczęte przez ~Lutiola, 09 sie 2018 ~Lutiola Napisane 09 sierpnia 2018 - 11:10 Witam Panowie, W skrócie, jesteśmy rok po zdradzie, zaraz po fakcie kiedy się dowiedziałam, wrzuciłam męża z domu, ale po miesiącu pozwoliłam wrócić. Na dzień dzisiejszy mieszkamy, rozmawiamy, pomagamy sobie, czekamy na terapię, ale śpimy osobno. On bardzo się stara, zarówno po względem pomocy w domu i stara się mnie wspierać. Dopiero niedawno, czyli po roku czasu odwazylam się lub po prostu byłam na to gotowa przeprowadzić poważną rozmowę o sprawach które nurtowaly mnie przez cały czas, i do których moja wyobraźnia dorobiła sobie całą ideologię. Z tego co usłyszałam, dla niego było to mniej skomplikowane. Dopiero teraz przyznał mi się że to on zakończył romans i powiedział jej że z nią nie będzie.... Ona tyko się rozplakala a potem napisała smsa (którego widziałam) że jest skur...... Wiem że liczyła że będą razem gdyż wyczytałam to później z ich korespondencji. On twierdzi że zrozumiał co zrobił i jak bardzo mnie skrzywdził i że do końca życia musi żyć z ta świadomością. Mówi się że facet wraca zawsze do żony bo tam jest stabilizacja i wie czego może się spodziewać, ale po sobie wiem i tu wyczytałam także że to ciągłe wzloty i upadki i naprawdę bywa ciężko bo taka sytuacja wiąże sie z tyloma emocjami, że tak na prawdę lepiej byłoby odejść. I tu moje pytanie czy to że zgadza się na to (moje traktowanie, płacze, żale) i pomimo wszystko nadal chce być razem, że poczeka, może świadczyć o tym że zrozumiał... nie wiem czy zaufam, ale chciałabym mu wierzyć... Czy warto? Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Ada ~Ada Napisane 11 sierpnia 2018 - 08:59 Nie warto. Zaufania nie odbudujesz. Tamta kobieta miała rację pisząc smsa ze jest taki nie taki ponieważ zapewne ich zażyłość była duża a Ty miałaś iść w odstawkę (delikatniej mówiąc uczucie wygasło). Otrzeźwiał, przekalkulował, ocenił gdzie lepiej i wrócił a Ty z jakiś powodów go przyjęłaś. Rok czasu bez seksu jednym pod dachem to krzywdzisz siebie a nie jego bo on i tak nie wiadomo co robi. i dla mnie dziwne ze nie próbuje cię uwieść skoro mu na tobie zależy. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Lutiola ~Lutiola Napisane 11 sierpnia 2018 - 15:00 Bez seksu jest pół roku bo na początku była sielanka i emocje, a potem dotarło do mnie co zrobił i już nie potrafię. On cały czas pokazuje że by chciał, że jestem ważna, tłumaczy wszystkie moje wątpliwości. Chciałabym mu wierzyć ale miewam bardzo złe chwile i płacze i żałuję że w ogóle jest obok. Jestem strasznie rozdarta bo pomimo że on skrzywdził mnie to ja nie chce mu robić krzywdy i się nim bawić a niestety z boku tak to wygląda. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Ada ~Ada Napisane 12 sierpnia 2018 - 12:16 Z czym Ty się szarpiesz, po co, na co. Boisz się być sama stąd rozterki. A że płaczesz to już samo mówi ze lipa z tego. Dwa razy do tej samej wody się nie wchodzi. Mnie tez wkurza, że faceci ,,wracają,, bo tam było zbyt mało wygodnie. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Lutiola ~Lutiola Napisane 13 sierpnia 2018 - 09:39 Droga Ado dzięki za odpowiedź, ale myślę że nie masz racji. Woda nawet w tej samej rzece już nigdy nie jest ta sama....chcę spróbować, nie mam nic do stracenia, a moge wiele zyskać... Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Talk to me ~Talk to me Napisane 14 sierpnia 2018 - 09:35 Lutiola, Oczywiście, że nie masz nic do stracenia, rozstać się zawsze zdążycie, a terapia jest dobrym pomysłem, a tak naprawdę szczera rozmowa o Waszych wzajemnych oczekiwaniach. Dopóki obojgu zależy. Myślę, że wcale nie chodzi Ci o strach przed samotnością. Po prostu zawiodłaś się na człowieku, któremu ufałaś, którego kochasz i chciałabyś mu zaufać ponownie, ale potrzebujesz czasu. W głowie siedzi również pytanie czy on nie zrobi tego ponownie i co wtedy? Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Ada ~Ada Napisane 14 sierpnia 2018 - 13:57 Tak więc próbuj teraz a nie za kolejne pół roku. Ja i tak tego nie widzę. Bo może i posklejasz życie ale rysa będzie. Co tobą kieruje to tylko Ty wiesz. Szczęścia życzę :) Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Zosia ~Zosia Napisane 18 sierpnia 2018 - 16:18 Lutiola, może to się wyda nie na temat, ale czy Twoje ataki płaczu i smutku trwają już te pół roku? Jak często? Może warto to skonsultować z psychiatrą - przedłużający się smutek, nawet jeśli wydaje się uzasadniony, może oznaczać depresję, którą należałoby leczyć. Oczywiście terapia w tej sytuacji jest niezbędna, ale może być utrudniona przez wahania nastroju. (Ale czemu tak długo czekacie? Zapisaliście się niedawno czy aż takie kolejki? Może warto poszukać w innym miejscu, ja do specjalistycznego ośrodka czekałam jedynie miesiąc, mimo że niby strasznie obłożony). Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Lilianka88 ~Lilianka88 Napisane 14 września 2018 - 12:17 Przede wszystkim odpowiedz sobie na pytanie czy wybaczyłaś, bo ja miałam z tym problem. Na początku zostawiłam mojego narzeczonego, ale długo nie wytrzymałam. On zdążył już z kimś się związać, więc myślałam, że sprawa przegrana, a wtedy znalazłam stronę na której znalazłam super porady. POdziałało tak, że planujemy ślub! Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Kristof ~Kristof Napisane 18 września 2018 - 07:17 ~Zosia napisał:Lutiola, może to się wyda nie na temat, ale czy Twoje ataki płaczu i smutku trwają już te pół roku? Jak często? Może warto to skonsultować z psychiatrą - przedłużający się smutek, nawet jeśli wydaje się uzasadniony, może oznaczać depresję, którą należałoby leczyć. Oczywiście terapia w tej sytuacji jest niezbędna, ale może być utrudniona przez wahania nastroju. (Ale czemu tak długo czekacie? Zapisaliście się niedawno czy aż takie kolejki? Może warto poszukać w innym miejscu, ja do specjalistycznego ośrodka czekałam jedynie miesiąc, mimo że niby strasznie obłożony). Jedna z najmadrzejszych odpowiedzi Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Facet ~Facet Napisane 14 sierpnia 2020 - 01:32 Tez uwazalem, ze wina jest po dwoch stronach dopoki sam nie dostalem propozycji szybkiego seksu gdy moj zwiazek byl w stanie agonalnym. Dopiero po czasie widze jak duze przezycie dla mnie to bylo i jak mnie uformowalo. Ponosze konsekwencje tego co robie i nie boje sie brac odpowiedzialnosci. To czy wtedy zdradze to byla moja autonomiczna decyzja. Zwiazek i tak sie rozpadl pozniej, ale nie zaluje dochowania wiernosci do konca. Przynajmniej na nastepny zwiazek mam juz swiadomosc, ze jesli dziewczyna powie, ze zdrada to wina dwoch osob albo ze chwile slabosci mozna wybaczyc, to trzeba sie pozegnac. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Zdradzony77 ~Zdradzony77 Napisane 14 sierpnia 2020 - 10:56 Wiem co czujesz. Jeżeli on żałuje, chce na Ciebie poczekać, znosi Twoje wahania nastroju (to normalne) i go kochasz to dobrze zrobiłaś dając mu szansę. Mąż poważnie Ciebie skrzywdził sam jednak zrozumiał że to był błąd. Istnieje więc szansa że dalej pójdziecie już razem. Ból będzie jeszcze jakiś czas ale coraz mniejszy. Myślę że rezygnacja z seksu nie jest dobrym pomysłem ani dla Ciebie ani dla niego. Sam seks pomaga w znacznym stopniu się znów połączyć. Musisz więc podjąć męską decyzję albo dajesz mu szansę i wracacie do wspólnej sypialni abo koniec. On wie że będziesz jeszcze długo mu wypominała jego zdradę, liczy się z tym że w każdej chwili możesz nie wytrzymać napięcia i go eksmitować z domu. Do tego dochodzi jeszcze fakt zszarganego sumienia i obniżenia własnej wartości u męża więc mu też lekko nie jest. Prawdopodobnie będzie się z tym męczył dłużej od Ciebie niestety. Daj mu szansę, zbliż się do niego oczekuj że musi o ciebie zabiegać, bądź czujna i sprawdzaj jego prawdomówność (tylko delikatnie). Byłem i jestem w tej samej sytuacji, dałem szansę nie żałuję. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Ewa ~Ewa Napisane 14 sierpnia 2020 - 23:53 ~Zdradzony77 napisał:Wiem co czujesz. Jeżeli on żałuje, chce na Ciebie poczekać, znosi Twoje wahania nastroju (to normalne) i go kochasz to dobrze zrobiłaś dając mu szansę. Mąż poważnie Ciebie skrzywdził sam jednak zrozumiał że to był błąd. Istnieje więc szansa że dalej pójdziecie już razem. Ból będzie jeszcze jakiś czas ale coraz mniejszy. Myślę że rezygnacja z seksu nie jest dobrym pomysłem ani dla Ciebie ani dla niego. Sam seks pomaga w znacznym stopniu się znów połączyć. Musisz więc podjąć męską decyzję albo dajesz mu szansę i wracacie do wspólnej sypialni abo koniec. On wie że będziesz jeszcze długo mu wypominała jego zdradę, liczy się z tym że w każdej chwili możesz nie wytrzymać napięcia i go eksmitować z domu. Do tego dochodzi jeszcze fakt zszarganego sumienia i obniżenia własnej wartości u męża więc mu też lekko nie jest. Prawdopodobnie będzie się z tym męczył dłużej od Ciebie niestety. Daj mu szansę, zbliż się do niego oczekuj że musi o ciebie zabiegać, bądź czujna i sprawdzaj jego prawdomówność (tylko delikatnie). Byłem i jestem w tej samej sytuacji, dałem szansę nie żałuję. Miliony ludzi na całym świecie zdradza swoich partnerów różnorako. Zdrada jest powszechna i naturalna jak śmierć. Zdrada to nie koniec świata, zdrada to koniec związku, tyle i aż tyle. Kto chce zaczyna od nowa z tym lub innym partnerem. Kto nie chce kisi się, męczy i zadręcza siebie i koniecznie innych (bez tych innych to już nie ten sam ból) własnym niekończącym się bólem. Proste pytanie należy sobie zadać po. Czy ten facet/ta baba podoba mi się (fizycznie, intelektualnie, światopoglądowo itp.) i chcę z nim być. Jak nie to na drzewo z niewiernym alleluja i do przodu:-) Oczywiście radzę poradzić się prawnika nim małżonka wyślemy na drzewo itp., itd... Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Zdradzony77 ~Zdradzony77 Napisane 17 sierpnia 2020 - 13:03 ~Ewa napisał:~Zdradzony77 napisał:Wiem co czujesz. Jeżeli on żałuje, chce na Ciebie poczekać, znosi Twoje wahania nastroju (to normalne) i go kochasz to dobrze zrobiłaś dając mu szansę. Mąż poważnie Ciebie skrzywdził sam jednak zrozumiał że to był błąd. Istnieje więc szansa że dalej pójdziecie już razem. Ból będzie jeszcze jakiś czas ale coraz mniejszy. Myślę że rezygnacja z seksu nie jest dobrym pomysłem ani dla Ciebie ani dla niego. Sam seks pomaga w znacznym stopniu się znów połączyć. Musisz więc podjąć męską decyzję albo dajesz mu szansę i wracacie do wspólnej sypialni abo koniec. On wie że będziesz jeszcze długo mu wypominała jego zdradę, liczy się z tym że w każdej chwili możesz nie wytrzymać napięcia i go eksmitować z domu. Do tego dochodzi jeszcze fakt zszarganego sumienia i obniżenia własnej wartości u męża więc mu też lekko nie jest. Prawdopodobnie będzie się z tym męczył dłużej od Ciebie niestety. Daj mu szansę, zbliż się do niego oczekuj że musi o ciebie zabiegać, bądź czujna i sprawdzaj jego prawdomówność (tylko delikatnie). Byłem i jestem w tej samej sytuacji, dałem szansę nie żałuję. Miliony ludzi na całym świecie zdradza swoich partnerów różnorako. Zdrada jest powszechna i naturalna jak śmierć. Zdrada to nie koniec świata, zdrada to koniec związku, tyle i aż tyle. Kto chce zaczyna od nowa z tym lub innym partnerem. Kto nie chce kisi się, męczy i zadręcza siebie i koniecznie innych (bez tych innych to już nie ten sam ból) własnym niekończącym się bólem. Proste pytanie należy sobie zadać po. Czy ten facet/ta baba podoba mi się (fizycznie, intelektualnie, światopoglądowo itp.) i chcę z nim być. Jak nie to na drzewo z niewiernym alleluja i do przodu:-) Oczywiście radzę poradzić się prawnika nim małżonka wyślemy na drzewo itp., itd... Jak dla Ciebie zdrada jest normalna i naturalna to czym dla Ciebie jest w takim razie wierność ? Reliktem przeszłości ? Dla mnie wierność to rzecz normalna i naturalna za to zdrada powinna być napiętnowana w każdym przypadku bo prowadzi do tragedii ludzkiej. Nazywajmy rzeczy po imieniu Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Ewa ~Ewa Napisane 17 sierpnia 2020 - 13:27 ~Zdradzony77 napisał:~Ewa napisał:~Zdradzony77 napisał:Wiem co czujesz. Jeżeli on żałuje, chce na Ciebie poczekać, znosi Twoje wahania nastroju (to normalne) i go kochasz to dobrze zrobiłaś dając mu szansę. Mąż poważnie Ciebie skrzywdził sam jednak zrozumiał że to był błąd. Istnieje więc szansa że dalej pójdziecie już razem. Ból będzie jeszcze jakiś czas ale coraz mniejszy. Myślę że rezygnacja z seksu nie jest dobrym pomysłem ani dla Ciebie ani dla niego. Sam seks pomaga w znacznym stopniu się znów połączyć. Musisz więc podjąć męską decyzję albo dajesz mu szansę i wracacie do wspólnej sypialni abo koniec. On wie że będziesz jeszcze długo mu wypominała jego zdradę, liczy się z tym że w każdej chwili możesz nie wytrzymać napięcia i go eksmitować z domu. Do tego dochodzi jeszcze fakt zszarganego sumienia i obniżenia własnej wartości u męża więc mu też lekko nie jest. Prawdopodobnie będzie się z tym męczył dłużej od Ciebie niestety. Daj mu szansę, zbliż się do niego oczekuj że musi o ciebie zabiegać, bądź czujna i sprawdzaj jego prawdomówność (tylko delikatnie). Byłem i jestem w tej samej sytuacji, dałem szansę nie żałuję. Miliony ludzi na całym świecie zdradza swoich partnerów różnorako. Zdrada jest powszechna i naturalna jak śmierć. Zdrada to nie koniec świata, zdrada to koniec związku, tyle i aż tyle. Kto chce zaczyna od nowa z tym lub innym partnerem. Kto nie chce kisi się, męczy i zadręcza siebie i koniecznie innych (bez tych innych to już nie ten sam ból) własnym niekończącym się bólem. Proste pytanie należy sobie zadać po. Czy ten facet/ta baba podoba mi się (fizycznie, intelektualnie, światopoglądowo itp.) i chcę z nim być. Jak nie to na drzewo z niewiernym alleluja i do przodu:-) Oczywiście radzę poradzić się prawnika nim małżonka wyślemy na drzewo itp., itd... Jak dla Ciebie zdrada jest normalna i naturalna to czym dla Ciebie jest w takim razie wierność ? Reliktem przeszłości ? Dla mnie wierność to rzecz normalna i naturalna za to zdrada powinna być napiętnowana w każdym przypadku bo prowadzi do tragedii ludzkiej. Nazywajmy rzeczy po imieniu Kobietom zależy na wierności bo obawiają się utraty zdobytej pozycji (zasobów partnera). Mężczyznom bo nie chcą inwestować tych zasobów w nie swoje dzieci (geny). Wiernym to warto być jedynie sobie. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Ewa ~Ewa Napisane 17 sierpnia 2020 - 13:59 ~Zdradzony77 napisał:~Ewa napisał:~Zdradzony77 napisał:Wiem co czujesz. Jeżeli on żałuje, chce na Ciebie poczekać, znosi Twoje wahania nastroju (to normalne) i go kochasz to dobrze zrobiłaś dając mu szansę. Mąż poważnie Ciebie skrzywdził sam jednak zrozumiał że to był błąd. Istnieje więc szansa że dalej pójdziecie już razem. Ból będzie jeszcze jakiś czas ale coraz mniejszy. Myślę że rezygnacja z seksu nie jest dobrym pomysłem ani dla Ciebie ani dla niego. Sam seks pomaga w znacznym stopniu się znów połączyć. Musisz więc podjąć męską decyzję albo dajesz mu szansę i wracacie do wspólnej sypialni abo koniec. On wie że będziesz jeszcze długo mu wypominała jego zdradę, liczy się z tym że w każdej chwili możesz nie wytrzymać napięcia i go eksmitować z domu. Do tego dochodzi jeszcze fakt zszarganego sumienia i obniżenia własnej wartości u męża więc mu też lekko nie jest. Prawdopodobnie będzie się z tym męczył dłużej od Ciebie niestety. Daj mu szansę, zbliż się do niego oczekuj że musi o ciebie zabiegać, bądź czujna i sprawdzaj jego prawdomówność (tylko delikatnie). Byłem i jestem w tej samej sytuacji, dałem szansę nie żałuję. Miliony ludzi na całym świecie zdradza swoich partnerów różnorako. Zdrada jest powszechna i naturalna jak śmierć. Zdrada to nie koniec świata, zdrada to koniec związku, tyle i aż tyle. Kto chce zaczyna od nowa z tym lub innym partnerem. Kto nie chce kisi się, męczy i zadręcza siebie i koniecznie innych (bez tych innych to już nie ten sam ból) własnym niekończącym się bólem. Proste pytanie należy sobie zadać po. Czy ten facet/ta baba podoba mi się (fizycznie, intelektualnie, światopoglądowo itp.) i chcę z nim być. Jak nie to na drzewo z niewiernym alleluja i do przodu:-) Oczywiście radzę poradzić się prawnika nim małżonka wyślemy na drzewo itp., itd... Jak dla Ciebie zdrada jest normalna i naturalna to czym dla Ciebie jest w takim razie wierność ? Reliktem przeszłości ? Dla mnie wierność to rzecz normalna i naturalna za to zdrada powinna być napiętnowana w każdym przypadku bo prowadzi do tragedii ludzkiej. Nazywajmy rzeczy po imieniu Nazwijmy rzeczy po imieniu. Zdrada doprowadziła do tragedii ludzkiej w twoim związku. I najlepiej napiętnuj tego człowieka co zdradził Ciebie, może na czole - np. tatuaż? I ani trochę nie wierzę w to, że jesteś facetem. Żaden facet nie będzie się tak poniżał na forach. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Zdradzony77 ~Zdradzony77 Napisane 20 sierpnia 2020 - 14:43 ~Ewa napisał:~Zdradzony77 napisał:~Ewa napisał:~Zdradzony77 napisał:Wiem co czujesz. Jeżeli on żałuje, chce na Ciebie poczekać, znosi Twoje wahania nastroju (to normalne) i go kochasz to dobrze zrobiłaś dając mu szansę. Mąż poważnie Ciebie skrzywdził sam jednak zrozumiał że to był błąd. Istnieje więc szansa że dalej pójdziecie już razem. Ból będzie jeszcze jakiś czas ale coraz mniejszy. Myślę że rezygnacja z seksu nie jest dobrym pomysłem ani dla Ciebie ani dla niego. Sam seks pomaga w znacznym stopniu się znów połączyć. Musisz więc podjąć męską decyzję albo dajesz mu szansę i wracacie do wspólnej sypialni abo koniec. On wie że będziesz jeszcze długo mu wypominała jego zdradę, liczy się z tym że w każdej chwili możesz nie wytrzymać napięcia i go eksmitować z domu. Do tego dochodzi jeszcze fakt zszarganego sumienia i obniżenia własnej wartości u męża więc mu też lekko nie jest. Prawdopodobnie będzie się z tym męczył dłużej od Ciebie niestety. Daj mu szansę, zbliż się do niego oczekuj że musi o ciebie zabiegać, bądź czujna i sprawdzaj jego prawdomówność (tylko delikatnie). Byłem i jestem w tej samej sytuacji, dałem szansę nie żałuję. Miliony ludzi na całym świecie zdradza swoich partnerów różnorako. Zdrada jest powszechna i naturalna jak śmierć. Zdrada to nie koniec świata, zdrada to koniec związku, tyle i aż tyle. Kto chce zaczyna od nowa z tym lub innym partnerem. Kto nie chce kisi się, męczy i zadręcza siebie i koniecznie innych (bez tych innych to już nie ten sam ból) własnym niekończącym się bólem. Proste pytanie należy sobie zadać po. Czy ten facet/ta baba podoba mi się (fizycznie, intelektualnie, światopoglądowo itp.) i chcę z nim być. Jak nie to na drzewo z niewiernym alleluja i do przodu:-) Oczywiście radzę poradzić się prawnika nim małżonka wyślemy na drzewo itp., itd... Jak dla Ciebie zdrada jest normalna i naturalna to czym dla Ciebie jest w takim razie wierność ? Reliktem przeszłości ? Dla mnie wierność to rzecz normalna i naturalna za to zdrada powinna być napiętnowana w każdym przypadku bo prowadzi do tragedii ludzkiej. Nazywajmy rzeczy po imieniu Nazwijmy rzeczy po imieniu. Zdrada doprowadziła do tragedii ludzkiej w twoim związku. I najlepiej napiętnuj tego człowieka co zdradził Ciebie, może na czole - np. tatuaż? I ani trochę nie wierzę w to, że jesteś facetem. Żaden facet nie będzie się tak poniżał na forach. Instynkt zawiódł :P Niestety jestem tylko facetem i nie uważam żebym się wywyższał ani tym bardziej poniżał. pozdrawiam Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Ewa ~Ewa Napisane 20 sierpnia 2020 - 16:23 ~Zdradzony77 napisał:~Ewa napisał:~Zdradzony77 napisał:~Ewa napisał:~Zdradzony77 napisał:Wiem co czujesz. Jeżeli on żałuje, chce na Ciebie poczekać, znosi Twoje wahania nastroju (to normalne) i go kochasz to dobrze zrobiłaś dając mu szansę. Mąż poważnie Ciebie skrzywdził sam jednak zrozumiał że to był błąd. Istnieje więc szansa że dalej pójdziecie już razem. Ból będzie jeszcze jakiś czas ale coraz mniejszy. Myślę że rezygnacja z seksu nie jest dobrym pomysłem ani dla Ciebie ani dla niego. Sam seks pomaga w znacznym stopniu się znów połączyć. Musisz więc podjąć męską decyzję albo dajesz mu szansę i wracacie do wspólnej sypialni abo koniec. On wie że będziesz jeszcze długo mu wypominała jego zdradę, liczy się z tym że w każdej chwili możesz nie wytrzymać napięcia i go eksmitować z domu. Do tego dochodzi jeszcze fakt zszarganego sumienia i obniżenia własnej wartości u męża więc mu też lekko nie jest. Prawdopodobnie będzie się z tym męczył dłużej od Ciebie niestety. Daj mu szansę, zbliż się do niego oczekuj że musi o ciebie zabiegać, bądź czujna i sprawdzaj jego prawdomówność (tylko delikatnie). Byłem i jestem w tej samej sytuacji, dałem szansę nie żałuję. Miliony ludzi na całym świecie zdradza swoich partnerów różnorako. Zdrada jest powszechna i naturalna jak śmierć. Zdrada to nie koniec świata, zdrada to koniec związku, tyle i aż tyle. Kto chce zaczyna od nowa z tym lub innym partnerem. Kto nie chce kisi się, męczy i zadręcza siebie i koniecznie innych (bez tych innych to już nie ten sam ból) własnym niekończącym się bólem. Proste pytanie należy sobie zadać po. Czy ten facet/ta baba podoba mi się (fizycznie, intelektualnie, światopoglądowo itp.) i chcę z nim być. Jak nie to na drzewo z niewiernym alleluja i do przodu:-) Oczywiście radzę poradzić się prawnika nim małżonka wyślemy na drzewo itp., itd... Jak dla Ciebie zdrada jest normalna i naturalna to czym dla Ciebie jest w takim razie wierność ? Reliktem przeszłości ? Dla mnie wierność to rzecz normalna i naturalna za to zdrada powinna być napiętnowana w każdym przypadku bo prowadzi do tragedii ludzkiej. Nazywajmy rzeczy po imieniu Nazwijmy rzeczy po imieniu. Zdrada doprowadziła do tragedii ludzkiej w twoim związku. I najlepiej napiętnuj tego człowieka co zdradził Ciebie, może na czole - np. tatuaż? I ani trochę nie wierzę w to, że jesteś facetem. Żaden facet nie będzie się tak poniżał na forach. Instynkt zawiódł :P Niestety jestem tylko facetem i nie uważam żebym się wywyższał ani tym bardziej poniżał. pozdrawiam Mnie instynkt nie zawodzi (no może raz), mężczyzną się stajesz to proces. Posiadanie penisa nie wystarczy. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Zdradzony77 ~Zdradzony77 Napisane 20 sierpnia 2020 - 16:34 ~Ewa napisał:~Zdradzony77 napisał:~Ewa napisał:~Zdradzony77 napisał:~Ewa napisał:~Zdradzony77 napisał:Wiem co czujesz. Jeżeli on żałuje, chce na Ciebie poczekać, znosi Twoje wahania nastroju (to normalne) i go kochasz to dobrze zrobiłaś dając mu szansę. Mąż poważnie Ciebie skrzywdził sam jednak zrozumiał że to był błąd. Istnieje więc szansa że dalej pójdziecie już razem. Ból będzie jeszcze jakiś czas ale coraz mniejszy. Myślę że rezygnacja z seksu nie jest dobrym pomysłem ani dla Ciebie ani dla niego. Sam seks pomaga w znacznym stopniu się znów połączyć. Musisz więc podjąć męską decyzję albo dajesz mu szansę i wracacie do wspólnej sypialni abo koniec. On wie że będziesz jeszcze długo mu wypominała jego zdradę, liczy się z tym że w każdej chwili możesz nie wytrzymać napięcia i go eksmitować z domu. Do tego dochodzi jeszcze fakt zszarganego sumienia i obniżenia własnej wartości u męża więc mu też lekko nie jest. Prawdopodobnie będzie się z tym męczył dłużej od Ciebie niestety. Daj mu szansę, zbliż się do niego oczekuj że musi o ciebie zabiegać, bądź czujna i sprawdzaj jego prawdomówność (tylko delikatnie). Byłem i jestem w tej samej sytuacji, dałem szansę nie żałuję. Miliony ludzi na całym świecie zdradza swoich partnerów różnorako. Zdrada jest powszechna i naturalna jak śmierć. Zdrada to nie koniec świata, zdrada to koniec związku, tyle i aż tyle. Kto chce zaczyna od nowa z tym lub innym partnerem. Kto nie chce kisi się, męczy i zadręcza siebie i koniecznie innych (bez tych innych to już nie ten sam ból) własnym niekończącym się bólem. Proste pytanie należy sobie zadać po. Czy ten facet/ta baba podoba mi się (fizycznie, intelektualnie, światopoglądowo itp.) i chcę z nim być. Jak nie to na drzewo z niewiernym alleluja i do przodu:-) Oczywiście radzę poradzić się prawnika nim małżonka wyślemy na drzewo itp., itd... Jak dla Ciebie zdrada jest normalna i naturalna to czym dla Ciebie jest w takim razie wierność ? Reliktem przeszłości ? Dla mnie wierność to rzecz normalna i naturalna za to zdrada powinna być napiętnowana w każdym przypadku bo prowadzi do tragedii ludzkiej. Nazywajmy rzeczy po imieniu Nazwijmy rzeczy po imieniu. Zdrada doprowadziła do tragedii ludzkiej w twoim związku. I najlepiej napiętnuj tego człowieka co zdradził Ciebie, może na czole - np. tatuaż? I ani trochę nie wierzę w to, że jesteś facetem. Żaden facet nie będzie się tak poniżał na forach. Instynkt zawiódł :P Niestety jestem tylko facetem i nie uważam żebym się wywyższał ani tym bardziej poniżał. pozdrawiam Mnie instynkt nie zawodzi (no może raz), mężczyzną się stajesz to proces. Posiadanie penisa nie wystarczy. No cóż ja mogę powiedzieć, to chyba nie wymaga komentarza :) Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Olka ~Olka Napisane 18 września 2020 - 13:33 Miałam podobny problem, udało mi się znaleźć laboratorium na Bałtyckiej w Krakowie tam można zrobić testy zdrady, jeżeli ktoś ma wątpliwości i potrzebuje sprawdzić swojego partnera to polecam zrobić taki test, u mnie to wyglądało tak, że dziwne zachowanie partnera wzbudziło moje podejrzenia, zaczęłam szukać coś w sieci i znalazłam taka placówkę w Krakowie, przesłałam mój wymaz z policzka i jego bokserki plus szczoteczka , dowiedziałam się niestety, że na jego bokserkach było DNA innej kobiety. Jak ktoś ma wątpliwości, polecam zrobić taki test i mieć pewność. Czy ktoś z was ma tez podobne doświadczenia? Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie » odpowiedz » do góry
Jak żyć po zdradzie kiedy nadal się kocha - Netkobiety.pl Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy
Witajcie piszę tutaj bo nie do końca potrafię sobie poradzić ze zdrad± męża...minęło 3 miesi±ce a ja nadal rozmy¶lam, tworzę teorie i sama się dobijam. Jeste¶my ze sob± 10 lat, w tym roku będzie 11, w zeszłym roku we wrze¶niu wzięli¶my ¶lub na tak zwane 10 lecie, m±ż jest pesymist± a ja optymistk± nic dodać nic uj±ć ,jako¶ zawsze się dogadywali¶my, spędzamy dużo czasu ze sob± ,praktycznie wszędzie razem, m±ż bardzo żadko wychodzi sam dosłownie raz do roku, choć nigdy nie miałam do niego zaufania i on o tym wiedział, ale to wina poprzedniego zwi±zku w którym byłam i chłopak zdradzał dla sportu. Powiem tak schudłam 52 kg przez 2 lata kosztowało mnie to mnóstwo pracy i wyrzeczeń m±ż chodził ze mn± na siłownie i mnie mobilizował ,nie powiem nic się nie zmieniło ,zauważyłam tylko jako¶ w pod koniec lutego że więcej wychodzi, ale stwierdziłam że czas zaufać, że to ten moment, mówił że jedzie do kolegi i wracał po około 2 do 3 godzinach, nic nie wskazywało że co¶ się dzieje, ale potem usłyszałam pewn± historię która wydarzyła się nie daleko nas i powiedziałam o tym mężowi, a ten dziwnie zareagował że ludzie rzekomo głupoty gadaj± no ok ale sk±d wiedział że to jednak plotki, zaczęłam dociekać naciskać ze co¶ się dzieje i bach w pewn± niedziele w marcu m±ż mówi tak " jak co¶ ci powiem to się bardzo zdziwisz" i zaczęłam dopytywać o co chodzi i powiedział ze ma koleżankę że poznał j± w grudniu że koło jej pomagał zmieniać itp opowiedział mi o niej wszystko okazało się że to siostra mojej koleżanki, bo nawet zdjęcia mi pokazał ,wiem dosłownie wszystko o niej ,o jej mężu który obecnie przez t± sytuację jest w wiezieniu bo po pijaku zrobił głupstwo. Nie dawało mi to spokoju bo m±ż mówił że ona znalazła kamery w jej sypialni i kiedy u niej był bo nie wie co jest nagrane i zapaliła mi się lampka , kto o zdrowych zmysłach montuje kamerę w domu i tak od kłębka do nitki zaczęłam szukać . M±ż jaki¶ czas temu w pracy strzaskał wy¶wietlacz w telefonie i miał wzi±ć telefon od syna, ale wymagał konta Google i jako¶ mi się o tym przypomniało i zaczęłam przegl±dać historię, a ze komputer się synchronizował z jego telefonem widziałam co przegl±dał w pracy, no i bach wy¶wietlił mi się portal randkowy na którym miał konto, bez problemu zalogowałam się na jego konto i pokazały mi się wiadomo¶ci które pisał z pani± X my¶lałam że z szoku ze stołka spadnę nie mogłam uwierzyć, że mój idealny m±ż mógł mnie tak oszukiwać powiem tak spali ze sob± może 5 razy trwało to 3 miesi±ce wskakiwał do niej na numerek i do domku...jak wrócił pokazałam mu to wszystko on już wiedział że wiem...płakałam ja płakał on. Obiecywałam mu że w końcu w naszym zwi±zku zmieni się moje podej¶cie do sexu że będę się starać słowa nie dotrzymałam bo twierdziłam że to nie jest najważniejsze okazało się że dla niego było , najgorsze jest to że uprzedzał mnie że jak tak dalej będzie to mnie zdradzi ja nie słuchałam ¶miałam się z tego nawet wtedy kiedy mówił że ma kochankę nie wierzyłam mu nie wiem chyba byłam w jakim¶ amoku idealnego życia. płakał i mówił że zrobił to ¶wiadomie był zły na mnie i na siebie ale nie chciał się dłużej męczyć bo jest zdrowym facetem a u nas był to sex na odczepnego oczywi¶cie z mojej sobie wszystko byłam u psychologa dostałam leki, jest lepiej już się tak nie katuję a jego też nie chcę katować bo wiem że żałuje. Wybaczyłam mu zdradę on mi też to ze tak go traktowałam, ustalili¶my że on więcej tego nie zrobi jeżeli sex będzie wygl±dał tak jak przez ostatnie 3 miesi±ce i że on nie chciał z pani± X życia sobie układać bo mnie kocha jest ze mn± szczę¶liwy ale w sexie go ograniczałam teraz mówi ze jest dobrze. Miałam jak±¶ barierę teraz czuję się tak jak bym się otrz±snęła z jakiego¶ amoku . M±ż w uczuciach nigdy nie był wylewny ale pokazywał je np zabieraj±c mnie gdzie¶ teraz stara się to naprawić ja też się staram ale cały czas się boję ze jestem nie wystarczaj±ca nie wiem czemu. Strona 6 z 6 << < 3 4 5 6 Woland dnia lipca 17 2018 15:29:27 Yorik Cóż, żenuj±ca wypowiedĽ administratora, nie pierwsza, a wręcz typowa, ale superadminka na to nie reaguje... Wybacz Yoriku, że ja nie jestem takim desperatem jak ty, żeby kurczowo się jednej baby trzymać. Natomiast jak chcesz sobie ptaszki porównywać, to może przedszkole jest odpowiednim miejscem? Pomierz sobie w toalecie z sze¶ciolatkami, na pewno wygrasz i wreszcie podbudujesz swoj± samoocenę - może przestaniesz tu swoje frustracje odreagowywać. W każdym razie zgłaszam superadmince wypowiedĽ Yorika z przywołaniem Regulaminu (zobaczymy czy teraz też będzie tak ochoczo reagować):12. Zabrania się obrażania innych Użytkowników. Wypowiedzi powinny odnosić się do opinii i argumentów, nie bezpo¶rednio do osób. 14. Do przestrzegania regulaminu zobowi±zani s± Użytkownicy oraz Administratorzy Portalu. A. Administratorzy portalu czuwaj± nad zachowaniem merytorycznego przebiegu dyskusji. B. Wszystkie tre¶ci na Portalu a w szczególno¶ci zabronione regulaminem oraz kontrowersyjne wypowiedzi maj±ce na celu wywołanie zbędnych scysji podlegaj± moderacji wł±czaj±c w to ich usuwanie. C. Personalne spory, niezwi±zane z tematem, będ± ucinane wraz z adnotacj± Administratora z jednoczesn± sugesti±, żeby użytkownicy kontynuowali spór na PW lub sami założyli osobny temat w garażu (miejsce na Portalu z zwiększon± autonomi± dla Użytkowników). Brak reakcji na pouczenia Administracji w kwestii dyscypliny komentuj±cych, będzie skutkował wyrzucaniem wpisów na ¶mietnik jak również uprawnione s± inne sankcje, dozwolone regulaminem. Czekam pani superadminko - czy znowu kolesiostwo zadecyduje, czy tym razem zastosujesz regulamin do regularnie łami±cego go admina... pepsi1804 Tu nie chodzi o to, że trudno jest zgubić worek cementu nadwagi. Dla mnie absolutnie niepojęte jest doprowadzenie do takiej nadwagi. Może trzeba było zacz±ć reagować, kiedy to było 10 kg, a nie ponad 50. I to co napisała¶, to sztuczka erystyczna - bo naprawdę nie trzeba szukać ideału, żeby omijać kobiety skrajnie zapuszczone. Owszem, w każdym zwi±zku może się zdrada zdarzyć. Ale tak jako¶ w zwi±zku, w którym pani jest skrajnie zapuszczona fizycznie i na dodatek unikaj±ca seksu, pewnie zdarza się to znacznie czę¶ciej. pepsi1804 dnia lipca 18 2018 08:48:59 Woland U mnie wszystko zaczęło się jak zaszłam w ci±że, zaczęłam tyć na potęgę, po kilku latach około 5 okazało się że mam do usunięcia woreczek żółciowy bo miałam 112 kamieni i wszystkie przewody pozatykane, po operacji przeżyłam szok bo miałam mieć 3 malutkie blizny na brzuchu po laparoskopi a okazało się ze zaczęli laparoskopowo a skończyli klasycznie 15 cm blizn±. Przez ponad rok czasu odsyłali mnie z kwitkiem ze szpitala aż w końcu po znajomo¶ci trafiłam na stół, chirurg powiedział ze jeszcze 2 tygodnie a była bym na tamtym ¶wiecie, 2 dni póĽniej trafiłam znowu na stół bo przewody były pozatykane nawi±zuje do tego że nie mogłam je¶ć a tyłam i długo jeszcze po operacji zbierałam wodę której jak się póĽniej okazało mam 20 kg nadmiaru po prostu pływałam...Więc nie mówi mi proszę że to moja wina że się zapu¶ciłam tylko moje zdrowie dało mi popalić. A potem jadłam bo w końcu mogłam i zajadałam stres zwi±zany z tym co przeszłam,a psychika do pewnego momentu jest w stanie dużo wytrzymać ale to do pewnego czasu.... Komentarz doklejony: Zrobiłam bł±d...przeczytałam te wiadomo¶ci które mój m±ż pisał z pani± X, nie wiem co mnie pokusiło, obiecałam sobie że tego nie zrobię ale..nie wytrzymałam i powiem wam że wybuchłam, wyzywałam na niego, mówiłam co mi ¶lina na język przyniesie, wiem ze zmieszałam go z błotem...po prostu nie dawało mi to spokoju i nie mogłam się opanować=(. Strona 6 z 6 << < 3 4 5 6 Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny. Brak ocen. Logowanie Nie jeste¶ jeszcze naszym Użytkownikiem?Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować. Zapomniane hasło?Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ.
- Юժуւитιሐωթ побэ озвидуσቫφα
- Зናлጯхака рсεξостաλ ζሕσθбрիц
- Ρ ሻንуβ
- ዙыሽиք ыпዪրи неλሃቶаρитв
- Цизաዛетո щե фፀዚаքሊгуፃ тогуц
- Шагըኖаքոгι твоσοпсևше дрож ሯэ
Czy damy radę po zdradzie żony? - Netkobiety.pl Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy
Kilka dni temu dowiedziałam się od męża, że mnie zdradził. Dokładnie 4,5 roku temu. Dodam, że jest to dla mnie ogromny szok, gdyż nigdy się na to nie zanosiło i jak to każdy mówił, że jeste¶my idealnym małżeństwem. Jeste¶my po ¶lubie prawie 14 lat, mamy 2 dzieci w wieku 11 i 9 lat. M±ż od 12 lat pracuje za granic± i na pytanie dlaczego to zrobił powiedział, że nie wiem jak to jest żyć za granic± (dla mnie żaden argument, ja też zostaj±c sama z dziećmi nie miałam łatwo). Podobno kolega przywiózł na mieszkanie swoj± dziewczynę a ta swoj± koleżankę. Po imprezie ta koleżanka spała w pokoju mojego męża, więc skorzystał z okazji. Po około 2 tygodni razem z koleg± pojechali do tych dziewczyn, wynajęty pensjonat i w ogóle. Dobrze wiedział po co jedzie, był podobno weekend. Z tego co wiem przespał się z ni± 2 razy. Pierwszy na mieszkaniu, drugi na wyjeĽdzie. Twierdzi, że potem jego kontakt z t± dziewczyn± całkowicie się urwał. Zawsze dawałam sobie rękę uci±ć za mojego męża, nie spodziewałam się tego, może dlatego to tak bardzo boli. Mój ¶wiat pękł jak bańka mydlana, rozsypał się na milion kawałków. Dlaczego to tak bardzo boli.... M±ż mówi, że mnie kocha, że jestem i byłam zawsze dla niego najważniejsza a ja nie wiem jak mam dalej z tym żyć. Zżera mnie od ¶rodka i ci±gnie w dół. Jestem bezsilna... Jak żyć........ Deleted_User dnia kwietnia 04 2018 19:35:26 Zdradził mnie około 4,5 roku temu, a przyznał w zeszłym tygodniu. poczciwy dnia kwietnia 04 2018 20:56:17 Ból niestety jest zawsze tak samo silny. Pytanie brzmi czego teraz tak naprawdę Ty chcesz? Czy m±ż sam przyznał się ot tak czy były jakie¶ inne okoliczno¶ci? Czy aktualnie dalej pracuje za granic±? Jak m±ż poza tym, że mówi Ci jak bardzo Cię kocha się zachowuje? Bukmacher2 dnia kwietnia 04 2018 21:01:13 Udziele się w tym temacie, bo sam mieszkam za granica. Dodatkowo mój ojciec pracowal i mieszkał w innym mie¶cie wiele lat. Nie chcę cię dobijać, ale je¶li na 14 lat maż pracuje 12 za granica to to nie jest małżeństwo tylko jaki¶ sztuczny twór, którego nie rozumiem. Bo wytlumacz co to za zwiazek? Jak się jest ze soba to rozumiem, no niech rok w ten sposób, ale 12? Tobie się wydawało, że to idealne małżeństwo? Przeciez to jak zycie w separacji. Czemu tak żyliscie? On pracuje a ty? Czemu nie wrocił? Czemu do niego nie wyjechała¶? W Takiej sytuacji trzeba podejmowac decycję i albo być razem, albo akceptowac taki układ i ryzyko z tym zwiazane. Je¶li zdradził cię tylko raz to masz szczę¶cie, a goscia podziwiam, że tak wytrzymał. ObudĽ się i je¶li się kochacie to się w koncu zejdzcie i zacznijcie, żyć jak malzenstwo. Może to bedzie dla was nauczka z ktorej wyciagniecie wnioski. Potępiam zdradę, ale w waszym przypadku nóż się otwiera w kieszeni. Yorik dnia kwietnia 04 2018 22:41:25 Melisa, Zdradził mnie około 4,5 roku temu, a przyznał w zeszłym tygodniu. To niedorzeczne; Czemu akurat teraz się przyznał ? Każde z was ma swoje życie, kawałek wspólnego. Znacie się w ogóle ? Spotkania na ¶więta to nie jest mówi, że mnie kocha, że jestem i byłam zawsze dla niego najważniejsza a ja nie wiem jak mam dalej z tym żyć. Je¶li było jak mówi, była to okazyjna przygoda to nie było to ważne. Gdyby Cię kochał i była by¶ dla niego ważna, oszczędził by Ci tego, czemu chciał Ci dokopać ? Deleted_User dnia kwietnia 05 2018 07:15:37 Poczciwy... Czego ja chcę...w tym momencie jeszcze nie wiem, różne pomysły przychodz± mi do głowy. Chciałabym ratować to małżeństwo tylko nie wiem czy potrafię. Czy m±ż sam przyznał się ot tak czy były jakie¶ inne okoliczno¶ci? Tak się stało, że kolega, który wiedział o jego zdradzie chciał mi powiedzieć, dlatego m±ż się przyznał. W innych okoliczno¶ciach mówi, że by tego nie zrobił. Dalej pracuje za granic±. Je¶li chodzi o jego zachowanie....Dalej jest czuły, opiekuńczy mówi, że dla niego tamta historia nie miała żadnego znaczenia, że widz±c mój ból nigdy więcej by mi tego nie zrobił. Nie zdawał sobie sprawy, że mnie to aż tak zaboli. Komentarz doklejony: Bukmacher2... \je¶li chodzi o nasze małżeństwo nie uważam, że jest to sztuczny twór. M±ż pracuj±c za granic± często wracał do domu (co tydzień, dwa max do trzech tyg). Ja też często byłam u niego, zostawiałam dzieci i jechałam, albo razem z dzieciakami. Zawsze wakacje spędzali¶my razem. Trochę jeste¶my zmuszeni do takiego życia ponieważ mamy chore, niepełnosprawne dziecko, którego leczenie i leki pochłania bardzo dużo pieniędzy. Ja nie pracuję, bo nie mogę. W zeszłym roku otworzyli¶my wspólnie firmę z t± nadziej± że się rozwinie i m±ż wróci do domu. Deleted_User dnia kwietnia 05 2018 08:30:10 Yorik, Gdyby Cię kochał i była by¶ dla niego ważna, oszczędził by Ci tego, czemu chciał Ci dokopać ? Czemu my¶lisz że chciał dokopać? może facet zrozumiał co zrobił wystarczaj±co sie napatrzył co robi± żonaci za granic±,sam spróbował i mu sie nie spodobało. Wyrzuty sumienia: żarły go i sobie nie radził z tym,lub nie chce jak koledzy postępować ale fajny kolega odgraża się że powie żonie o przygodzie z przed lat? Je¶li wejdziesz miedzy wrony,musisz krakać jak i one... Przypomniało mi sie jak mój Łajza przyjechał ze swojej wyprawy i opowiadał o nowym koledze,¶miali się z niego ze jaki¶ pantoflarz,ale oni go przerobi±,jeszcze nic nie wiedziałam że moja łajza już ma loty,jak tak opowiadał w tym czasie nakładałam mu obiad, nie spodobało mi się co mówi,obiad zlizał z podłogi... melisa, Tak się stało, że kolega, który wiedział o jego zdradzie chciał mi powiedzieć, dlatego m±ż się przyznał. W innych okoliczno¶ciach mówi, że by tego nie zrobił. Tak jak my¶lałam Je¶li chodzi o jego zachowanie....Dalej jest czuły, opiekuńczy mówi, że dla niego tamta historia nie miała żadnego znaczenia, że widz±c mój ból nigdy więcej by mi tego nie zrobił. Nie zdawał sobie sprawy, że mnie to aż tak zaboli. Je¶li jest tak jak mówisz,to on tam lekko nie ma,jak dalej będzie? wszystko zależy od was a jak widać jest zmuszony tam pracować inaczej odszedłby lub zmienił pracę. dirty dnia kwietnia 05 2018 08:43:59 A czemu kolega chciał Ci powiedzieć o niemal jednorazowym skoku w bok męża ? To tez się nie klei? Koledzy mówi±, zazwyczaj z dwóch powodów: 1. Bo maja ochote na zone kolegi 2. Bo chc± przerwania trwania romansu, a nie jednorazowych skoków w bok Dlaczego ważne ustalić jest ustalić jakie sa rzeczywiste powody nijaka jest prawda? Bo to daje jaka¶ perspektywę co można zrobić dalej . Czy intencje s± w miarę szczere, czy jest nadzieja jaka¶ racjonalna na odbudowanie. Kłamstwo daje zły punkt odniesienia. Deleted_User dnia kwietnia 05 2018 08:54:36 Tak się stało, że ten kolega teraz się rozwodzi (rozwód z orzekaniem o winie). Jego żona podała mojego męża na ¶wiadka, a że tamten od dłuższego czasu miał romans z dużo młodsz± kobiet± to mój m±ż postanowił że w s±dzie o wszystkim opowie. Był szantażowany, że jak powie prawdę to ja też się dowiem wszystkiego. Więc postanowił sam się przyznać. Nadmienię tylko, że żona kolegi jest z rodziny mojego męża. Deleted_User dnia kwietnia 05 2018 09:34:19 melisa, Tak się stało, że ten kolega teraz się rozwodzi Oni pracowali cały czas razem, i pracuj±? czy tylko w tamtym czasie? i kolega wie tylko o tym jednym skoku w bok? więc m±ż chroni±c swoj± dupę sam się przyznał... Razem nabruĽdzili a teraz staj± jeden przeciwko drugiemu,bo żona kolegi jest z rodziny głęboka ta studnia a na dnie sam szlam Yorik dnia kwietnia 05 2018 09:50:33 Zahi, Razem nabruĽdzili a teraz staj± jeden przeciwko drugiemu,bo żona kolegi jest z rodziny głęboka ta studnia a na dnie sam szlam Pięknie powiedziane; Tamten to tylko zdrajca, zaszantażował go broni±c się; a ten Twój to podwójny zdrajca, każdego zdradzi jak mu się będzie opłacać ; Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny. Brak ocen. Nie znaleziono podobnych tytułów zdrady. Reklama Logowanie Nie jeste¶ jeszcze naszym Użytkownikiem?Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować. Zapomniane hasło?Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ.
Życie po zdradzie męża o długim stażu?Powody zdrady Kobieta, która zostaje zdradzona często przyczyny takiej sytuacji zaczyna poszukiwać w samej sobie. Zastanawia się więc czy powodem jest brak jej atrakcyjności dla partnera czy niewystarczająca troska.
Życie po zdradzie, zarówno w małżeństwie, jak i w innym stałym związku, to ogromne wyzwanie. Nie każdy czuje się na siłach, żeby je podjąć. Cierpienie, zazdrość, smutek, gniew i rozczarowanie wciąż miotają naszym życiem wewnętrznym, a rany są nadal bardzo świeże. Niewielu jest w stanie odpowiedzieć sobie na pytanie: jak żyć po zdradzie?Czy lepiej jest wybaczyć, a może odejść? A może jedno i drugie – o ile to w ogóle możliwe? Jakie kroki podjąć, by uleczyć swoje złamane serce i spróbować zbudować związek na nowo? Tego wszystkiego dowiesz się z dzisiejszego sobie nie tylko o tym, jak odzyskać zaufanie i pracować nad związkiem, który ucierpiał z powodu zdrady. Omówimy także temat bólu po zdradzie i rozstaniu. Mam nadzieję, że poniższe wskazówki okażą ci się pomocne i pozwolą ci lepiej poradzić sobie w trudnej sytuacji, w której przyszło ci się na wstępie chcę zaproponować ci jeszcze zrobienie krótkiego testu online, który pozwoli ci ocenić kondycję twojego związku. Dzięki niemu łatwiej ci będzie być może zrozumieć, jakie były przyczyny zdrady i co wymaga naprawienia w pierwszej kolejności. Znajdziesz go tutaj. W jakiej kondycji jest Twój związek?Spis treściŻycie po zdradzie: wybaczyć czy odejść?Jak żyć po zdradzie?1. Przepracuj emocje2. Wybaczaj świadomie3. Daj sobie czas4. Wprowadź okres próbny5. Napraw swoje błędy6. Rozmawiaj i pracuj nad związkiem7. Zachowaj (zdrową) czujnośćJak żyć po zdradzie i rozstaniu?Jak żyć po zdradzie i nie zwariować?Życie po zdradzie: wybaczyć czy odejść?To nie jest tak, że w momencie, kiedy odkrywamy zdradę, przestajemy kochać drugą osobę. Dlatego tak bardzo nas to boli – to oczywiste! I nic dziwnego, że właśnie wtedy zadajemy sobie pytanie, czy lepiej jest wybaczyć zdradę, czy może rozstać się na uczucia i przywiązanie do partnera lub partnerki mają ogromne znaczenie, ale istotne są również inne czynniki. W przypadku oceny uczuć warto zadać sobie pytanie, co naprawdę czujesz do tej osoby, dlaczego z nią jesteś i nadal chcesz z nią być, dlaczego ten związek jest dla ciebie taki ważny?Następnie zastanów się, czy ta osoba wcześniej cię już skrzywdziła. Może to nie jej pierwszy wybryk i nie wykorzystała swojej poprzedniej szansy? A może wcześniej cię nie zdradzała, ale ignorowała cię, źle traktowała, okłamywała? Prawda jest taka, że jedna zdrada zawsze zwiększa ryzyko kolejnych, a brak szczerości i lojalności nie pozwoli wam żyć tym spróbuj zidentyfikować problem, czyli przyczynę zdrady, a następnie oceń, czy da się nad nią pracować (i jak to zrobić). Chęci muszą być po obu stronach, a niekiedy konieczna jest pomoc specjalistów. Powodów jest bardzo wiele: od oddalenia się od siebie i popadnięcia w rutynę, po końcu zastanów się, czy jesteś gotów/gotowa wybaczyć i pracować nad zaufaniem i zazdrością. To jest bardzo poważne pytanie, bo nawet jeśli nie odzyskasz od razu zaufania, wybaczenie jest pierwszym krokiem, który pokazuje, że wybrało się próbę życia żyć po zdradzie?Zakładając, że postanawiasz kontynuować związek po zdradzie, bo oboje tego chcecie i wasza relacja mimo wszystko dobrze rokuje, zastanówmy się teraz, jak żyć po zdradzie, by nie położyła się ona cieniem na całej relacji. Oto 7 kroków, dzięki którym możesz opanować sytuację. Pamiętaj, że kluczowe są dwie rzeczy: czas i cierpliwość oraz systematyczna Przepracuj emocjeEmocje, które tobą w tej chwili targają, są bardzo silne i bardzo negatywne. Nawet jeśli wstępnie się pogodziliście i podjęliście decyzję o drugiej szansie, nie znikną one z dnia na dzień. Ważne, by nie próbować ich na siłę tłumić, ale pracować nad nimi, rozmawiać o nich, ale też zamiast pielęgnować, pozwolić im słabnąć i się nazwać to, co czujesz, i zrozumieć, dlaczego tak się dzieje. Być może jest to złość i rozczarowanie, a może głównie obawa o to, co się wydarzy w przyszłości. A może masz nadal chęć zemsty, odczuwasz zazdrość, walczysz z niską samooceną?Jeśli nie potrafisz samodzielnie uporać się z tymi emocjami, nie przejmuj się. Nie jest to proste i to normalne, że kosztuje cię to wiele wysiłku. Możesz skorzystać ze wsparcia Wybaczaj świadomieJak już zostało wspomniane, wybaczenie jest najważniejszym krokiem. Jeśli nie zamierzasz wybaczyć, to nie ma sensu zostawać z tą osobą w związku. Wybaczenie natomiast nie oznacza, że od razu wszystko wraca do prawo ciągle nie mieć zaufania i nadal cierpieć. Możesz wracać myślami do tamtych wydarzeń. Ale walcz z poczuciem żalu i chęcią zemsty. Pomyśl, że to, co się stało, pozwoliło wam zrozumieć, że wasz związek zasługuje na wspólną pracę. Tamto doświadczenie trzeba jednak oddzielić od teraźniejszości grubą kreską – nie zapomnisz o nim, ale to nie jest twój punkt podkreślić, że wybaczenie to coś więcej niż decyzja o byciu razem. To odcięcie się od przeszłości, zrezygnowanie z zemsty i wiecznego żalu. Są potrzebne nawet jeśli nie planujecie kontynuować związku. Wybacz, bo to przyniesie ci ulgę i pozwoli rozpocząć nowe Daj sobie czasNa poradzenie sobie ze zdradą potrzeba czasu – i to naprawdę sporo. To czas dla was obojga. Jedna strona pracuje nad swoimi emocjami, druga – nad poprawą i udowodnieniem tej poprawy. Rany zabliźniają się długo i nie bezboleśnie, więc potrzeba cierpliwości i czas można jednak sobie spróbować umilić. Nie musisz spędzać go na gorzkich refleksjach w samotności. Spędzajcie go ze sobą, ale też poświęć go na swoje hobby, spotkania z przyjaciółmi, przyjemności. Po tych ciężkich chwilach potrzebujesz oddechu i uświadomienia sobie, że jesteś niezależną osobą, ze swoim życiem, które jest spełnione, nawet jeśli twój związek przechodzi poważną próbę. Pracuj nad swoją samooceną i pokaż partnerowi/partnerce, że masz w sobie Wprowadź okres próbnyOsoba, która cię zdradziła, w pierwszej chwili może odetchnąć z ulgą, wiedząc, że jej wybaczyłeś/aś. Musi mieć jednak świadomość, że to dopiero początek, a temat zdrady będzie jeszcze wielokrotnie wracał. Teraz jest na cenzurowanym i musi zaakceptować fakt, że będziesz jej patrzeć na że ten, kto zdradził nie rozumie, że właśnie rozpoczął się jego okres próbny. To czas, kiedy będzie pod baczną obserwacją i nie może sobie pozwolić na wpadkę. Nie powinien się również irytować, jeśli zadajesz mu pytania, dopytujesz o miejsce pobytu, czy chcesz wiedzieć, z kim się więcej, zaczyna się też poważna praca nad związkiem, w której wykazać się musi przede wszystkim ten, kto czuje skruchę i przyznaje się do winy. I nie jest to kwestia paru miesięcy, ale w pewnym sensie już całej reszty waszych wspólnie spędzonych lat, bo tamto wydarzenie nie może się Napraw swoje błędyTo oczywiście nie znaczy, że ty siedzisz bezczynnie i tylko patrzysz i oceniasz, jak ta druga strona gimnastykuje się, by naprawić wasz związek. W przypadku zdrady, choć sprawca jest jeden, wspólników jest więcej, a jednym z nich jesteś prawdopodobnie ty. Okoliczności musiały sprzyjać, a w waszym związku nie mogło wszystko układać się świetnie. Brak pracy nad nim to odpowiedzialność, która spada na ale też dowiedz się w rozmowie, co ty robiłeś/aś (albo czego nie robiłeś/aś), że do tej zdrady doszło. Żeby być fair, trzeba będzie to naprawić. Może czas o siebie zadbać, wyrównać czas między pracą a życiem rodzinnym, pomyśleć, jak poprawić relacje intymne albo nauczyć się panować nad emocjami, zazdrością i chęcią kontroli? Sukces zależy również od Rozmawiaj i pracuj nad związkiemŻycie po zdradzie w małżeństwie lub w stałym związku to ciągła intensywna praca nad relacją. Podkreślam to do znudzenia, ale tak naprawdę jest. A wiele par nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, że nad związkiem trzeba pracować. A trzeba od samego początku, tylko nie zawsze aż tak intensywnie! Mnóstwo osób zwyczajnie nie wie, co się kryje za określeniem „praca nad związkiem”.Podstawą tej pracy jest rozmowa i wspólnie spędzony czas. Uczymy się rozmawiać, a nie ucinać pogawędki czy prowadzić monolog. Słuchamy aktywnie, staramy się wczuć w drugą osobę, zadajemy pytania, opowiadamy o swoich emocjach i przemyśleniach, przyjmujemy krytykę i staramy się do niej logicznie odnieść. Ale też proponujemy i zachęcamy do składania propozycji. I spędzamy czas ze sobą nie poprzez przebywanie w jednym pomieszczeniu czy wykonywanie tej samej czynności, ale poprzez autentyczne bycie razem i dla Zachowaj (zdrową) czujnośćNa koniec, by odpowiedzieć w pełni na pytanie, jak żyć po zdradzie partnera, nie możemy pominąć najbardziej delikatnej kwestii, a więc odbudowy zaufania. Tak naprawdę dajesz kredyt zaufania, bo jeszcze ta druga osoba na nie nie zasłużyła. Ten kredyt musi zostać dobrze wykorzystany i to normalne, że chcesz tego dopilnować. Nie popadaj jednak w obsesję kontroli i zaborczość. To powoduje, że zaufania nie daje się odbudować, przepaść między wami się pogłębia, a kolejna zdrada staje się poważnym jest jednak czujność. Ktoś, kto raz dopuścił się zdrady, może mieć mniejsze hamulce następnym razem. Może też uczyć się na błędach i lepiej kamuflować swoje działania. Jeśli będziesz blisko i dostatecznie zaangażujesz partnera/kę w waszą relację, ryzyko zdrady stanie się żyć po zdradzie i rozstaniu?Bywa, że zdrada uruchamia szereg wydarzeń, które niestety nie prowadzą do happy endu. W zasadzie dzieje się tak bardzo często, szczególnie w związkach nieformalnych, a już na pewno wtedy, gdy zdradzająca osoba nie odczuwa skruchy, a wręcz chce odejść do kochanka lub tak porzuconą czeka ogrom pracy, zanim powróci do równowagi emocjonalnej, naprawi swoje zszargane poczucie własnej wartości, uleczy złamane serce i znajdzie w nim miejsce na nową również wybaczenie jest niezwykle istotne, ponieważ pozwala odciąć się od tego, co było, i zacząć patrzeć przed siebie. Poza tym trzeba dać sobie czas na przepracowanie bólu, stanięcie na nogi, odzyskanie niezależności emocjonalnej i w końcu otwarcie się na nowe uczucie (bądź szczęśliwe życie w pojedynkę).To wszystko jest możliwe i niekiedy przez cały proces możemy przejść zupełnie samodzielnie. No, może nie zupełnie, ale w dużej mierze. Pomocną rękę wyciąga bowiem poradnik „Nowy Początek Po Zawodzie Miłosnym„, w którym znajdziesz przydatne, praktyczne ćwiczenia i wskazówki, jak zapomnieć o dawnej nieszczęśliwej miłości i pójść dalej ze swoim życiem. Kliknij poniżej, by zapoznać się z jego zawartością. Odkryj metodę i najlepsze techniki, żeby przestać cierpieć z miłości, szybko zapomnieć o ex i zbudować sobie cudowne żyć po zdradzie i nie zwariować?Podsumujmy teraz to, co zostało opisane w dzisiejszym artykule. Życie po zdradzie żony lub męża nie jest łatwe, zwłaszcza na początku. Ale im bardziej jesteśmy świadomi tego, co się zadziało w naszej relacji i w nas samych, tym więcej mamy możliwości pracy nad praca zaczyna się już w momencie wybaczenia i pierwszej poważnej rozmowy, gdzie składacie sobie obietnicę, że zostawiacie przeszłość za sobą i próbujecie od nowa ułożyć sobie życie. Na tej nowej drodze na pewno przyda się wam „Pogotowie Dla Związku” – poradnik, który odpowiada na pytanie, jak radzić sobie po kryzysie w związku, również związanym ze zdradą, jak odbudować zaufanie i jak zbliżyć się do w nim techniki rozwiązywania problemów, ćwiczenia dla par, a także zaawansowane strategie pozwalające na zmianę w waszej relacji tego, co dotychczas wydawało się nienaruszalnym standardem. Kliknij poniżej i dowiedz się więcej: Jak zażegnać kryzys w związku oraz odbudować uczucie, zaufanie i namiętność między partnerami
Potrzeba czasu, dobrej woli, nowych doświadczeń, a czasem i terapii dla dwojga, by się z nią uporać. To, że Pani nie wie jak sobie z tym poradzić jest naturalne. Nie ma dobrej podpowiedzi. Od Pani i męża zależeć będzie czy ma być podstawą rozstania czy raczej trudnością, którą uda się Wam pokonać, zawalczyć o związek
Kiedy Ola dowiedziała się o zdradzie męża, miała 37 lat. Atrakcyjna, zadbana, długie nogi, burza rudych loków, aktywna zawodowo, uśmiechnięta, przykładna matka dwójki dzieci i troskliwa żona. Nigdy nie podejrzewała, że jej mąż Marcin ją zdradzi. Przecież to się zdarza innym małżeństwom, ale nie nam! My i zdrada? Nie, to niemożliwe! Zawsze uważała, że zdradzane kobiety bagatelizują sygnały ostrzegawcze albo nie chcą widzieć, że w ich związku dzieje się coś niedobrego. Ona czuła się bezpiecznie, Marcin nie dawał jej powodów do zazdrości. A jednak! Stało się! Przykra prawda wyszła na jaw. Co teraz? Wybaczyć czy odejść? Unieść się honorem czy walczyć dla dzieci? Jak w ogóle żyć po zdradzie? Zobacz film: "Ciekawe gry i zabawy dla całej rodziny" spis treści 1. Jak żyć po zdradzie? 2. Zdrada a dzieci 3. Jak wybaczyć zdradę? 1. Jak żyć po zdradzie? Nie ma co się czarować – zdrada zawsze boli. Cierpią nie tylko zdradzone osoby, ale także zdradzający, dzieci i kochankowie. Mąż, który dopuścił się zdrady, ma poczucie winy i wyrzuty sumienia, kochanka czuje się oszukana i tęskni, chociaż wiedziała od początku, że on i tak nie odejdzie od żony. Dzieciaki dopytują, dlaczego tata śpi na rozkładanym łóżku polowym w drugim pokoju, a zdradzona kobieta płacze po kątach. W Internecie można znaleźć wiele wpisów osób zdradzonych, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. „Kiedy dowiedziałem się, że żona mnie zdradziła, wpadłem w szał. Przecież byliśmy ze sobą ponad 25 lat, a jej nagle do głowy przyszły jakieś romanse. Nie rozumiałem tego. Jeszcze bardziej byłem zdezorientowany, gdy prawda wyszła na jaw, a żona wcale nie chciała się ze mną rozstać. Prosiła o drugą szansę. Kiedyś uważałem, że gdyby zdradziła mnie kobieta, to odszedłbym, bo wybaczenie zdrady oznaczałoby brak szacunku do siebie jako faceta. Życie zweryfikowało teorię. Trudno było mi wybaczyć, ale przeżyłem z nią całe moje życie. Naprawdę ją kocham. Poza tym, nie chciałem wszystkiego zaczynać od nowa, nie chciałem na starość zostać sam. Po pięciu miesiącach pozwoliłem jej wprowadzić się z powrotem”. „Ona weszła w nasze życie z brudnymi butami. Zabrała mi męża, a dzieciom – ojca. Czuję niewyobrażalny ból, gniew, złość, smutek, chęć zemsty. Nic mnie nie cieszy. W pierwszym momencie, kiedy czułam skrajnie silne emocje, nie wiedziałam, czy mam pakować swoje, czy jego rzeczy. Wyrzuciłam obrączkę ślubną. Kiedy ochłonęłam, postanowiłam mu wybaczyć. Pierwsze tygodnie spał na kanapie. Moja wyobraźnia jednak ciągle podsuwała mi scenariusze, kiedy on był z tamtą. Biłam się z myślami, czy przypadkiem się z nią nadal nie spotyka, czy mnie nadal nie oszukuje. Czemu niby miałabym mu zaufać, skoro tak mnie okłamał? Przysięgał, że to przeszłość. A im bardziej się tłumaczył, tym bardziej krzyczałam, wyzywałam go i poniżałam. Kiedyś obudziłam się w nocy, sprawdziłam jego telefon, niczego nie znalazłam. Na chwilę się uspokoiłam. Nie trwało to długo. Przecież to jakaś kobieta z pracy. Nadal mają ze sobą kontakt. A może to udawane delegacje i szkolenia? Zażądałam od niego zmiany pracy. Zgodził się, ale to i tak nic nie pomogło. Ja nie potrafiłam zaufać ponownie, a on nie mógł żyć z żoną-policjantką, która kontrolowała wszystkie SMS-y i kazała się spowiadać z każdej minuty spóźnienia. Nasze małżeństwo się rozpadło”. Życie po zdradzie… Wiele osób sobie tego nie wyobraża. Niektórzy woleliby nie wiedzieć o zdradzie partnera niż zastanawiać się, czy byliby w stanie wybaczyć skok w bok. O ile jeszcze jesteśmy w stanie wyobrazić sobie przebaczenie jakiegoś „jednorazowego incydentu” na wakacjach albo zdradę pod wpływem alkoholu, o tyle trudno nam uwierzyć, że da się wybaczyć długotrwały romans i wieloletnie kłamstwa, kiedy partner prowadził podwójne życie i angażował się emocjonalnie w drugi związek. Kiedy stoimy w obliczu zdrady, mamy dwa wyjścia – rozstać się albo próbować ratować małżeństwo, jeśli osoba zdradzająca okaże skruchę i chce także ratować związek. I pierwsze, i drugie wyjście nie jest łatwe. Rozwód to kolejne po zdradzie bolesne doświadczenie – podział majątku, ustalenie zasad opieki nad dziećmi, sprawy alimentacyjne itd. Odbudowa związku po zdradzie to także trudne zadanie, które wymaga czasu, cierpliwości i zaangażowania obu partnerów. I już na samym początku starań o ratowanie małżeństwa pojawia się bunt i poczucie niesprawiedliwości u osoby zdradzonej. Jak to ja mam się starać coś odbudować? To ja zostałam zdradzona! To nie ja nawaliłam! To on ma się starać udowodnić, że zasługuje na drugą szansę! I tu pojawia się szkopuł, bo odbudowa związku rozmija się z chęcią „wymierzenia sprawiedliwości”, „wyrównania rachunków”, „ukarania”. Osoba zdradzona czuje się najzwyczajniej w świecie oszukana. Straciła zaufanie do partnera. Za swoją lojalność otrzymała kłamstwo. To rodzi poczucie niesprawiedliwości i krzywdy. Zdrada godzi też w samoocenę. W czym kochanka była lepsza ode mnie? Co miała tamta, czego nie miałam ja? Potem pojawia się niepewność – co dalej? Czy on ode mnie odejdzie? Czy chcę, żeby odszedł? Odruchowym pomysłem jest rozstanie. Niech cierpi! Niech zobaczy, co stracił! Po szoku jednak przychodzi refleksja – a może spróbować nas uratować? Zdrada nie zawsze oznacza koniec związku. Chociaż życie po zdradzie wydaje się ciężkie, nie jest niemożliwe. Wielu parom się udało. Jeśli jednak czujesz, że nie jesteś w stanie przebaczyć zdrady, lepiej odejdź i pozwól odejść partnerowi. 2. Zdrada a dzieci Niewierność partnerowi nie jest bez wpływu na życie dzieci. Łatwiej decydować o dalszych losach związku po zdradzie, gdy decyzja ta dotyczy tylko partnera i partnerki. A co, jeśli w związku są dzieci? Czy przebaczyć zdradę tylko ze względu na dzieci? Jeśli myślisz, że dziecko nie widzi, co dzieje się w domu, to jesteś w błędzie. Dzieci są świetnymi obserwatorami i nie tylko słyszą, jak rodzice się kłócą, jak wymownie milczą, ale widzą też, jak się wobec siebie zachowują. Odnotowany jest każdy gest, każde chłodne spojrzenie. Kiedy partner dopuszcza się zdrady, zdradzone czuje się też i dziecko, szczególnie gdy mama albo tata angażuje się emocjonalnie w drugi związek, a dla malucha nie ma czasu. Braku rozmowy z dzieckiem, braku zainteresowania dla jego problemów nie zrekompensuje żaden prezent. Największą radością dla dziecka jest możliwość spędzenia wolnego czasu z rodzicem. Przed starszym dzieckiem jeszcze trudniej ukryć, że prowadzi się podwójne życie. Nastolatek może nie dać się zwieść tłumaczeniom w stylu „Mam dużo pracy”. Co więcej, tłumaczenia rodzica mogą tym bardziej utwierdzać nastolatka w przekonaniu, że rodzic oszukuje. Zdrada w związku sprawia, że dzieciom, bez względu na wiek, zaczyna brakować poczucia bezpieczeństwa. „Co dalej będzie? Czy rodzice się rozwodzą? Z kim będę mieszkał?”. Małe dzieci mogą odczuwać nieuzasadnione lęki, cofnąć się do wcześniejszych etapów rozwoju, np. ssać kciuk albo moczyć się, stać się agresywne wobec rówieśników albo wobec jednego z rodziców, którego uważają za winnego tego, co dzieje się w domu. Starsze dzieci mogą z kolei zacząć wagarować, przestać się uczyć, buntować się, uciekać z domu. Wszystko „za karę” dla rodziców. Nastolatki mogą chcieć na zdradzie w rodzinie próbować „ugrać coś dla siebie” („Nie powiem mamie, dokąd idziesz, ale chcę najnowszą konsolę”). Zdrada sprawia, że dziecko może mieć w przyszłości zaburzony system wartości i problemy z założeniem własnego satysfakcjonującego związku. Przecież rodzice swoim zachowaniem dają przykład dzieciom. „Skoro mama czy tata zdradzają, to chyba nie ma w tym nic złego”. Jak widać, konsekwencje zdrady dotykają nie tylko partnerów, ale także niczemu niewinne dzieci. Co dalej? – to pytanie trzeba wówczas rozważyć, biorąc pod uwagę również dobro najmłodszych. 3. Jak wybaczyć zdradę? Zdrada w związku jest najczęściej objawem tego, że w relacji już od dawna coś nie grało. Może zawiodła komunikacja, może obojętność emocjonalna, może to przez ciągłe kłótnie, brak czasu dla siebie, kiepski seks…? Warto pamiętać, że za kryzys w związku odpowiadają oboje partnerzy. O ile jednak za kondycję związku odpowiada i żona, i mąż, o tyle odpowiedzialność za zdradę ponosi tylko osoba zdradzająca. Zdrada w końcu nie jest najlepszym sposobem na wyrażenie swojego niezadowolenia z powodu tego, co dzieje się w związku. To droga na skróty. Optymizmem napawa to, że nawet najgłębszy kryzys da się zażegnać, jeśli obu stronom na tym zależy, kiedy są gotowi do trzeźwego aż do bólu przeanalizowania swojego związku, tego, co działo się dotychczas. I nie chodzi tu o wzbudzanie poczucia winy u niewiernego męża i chęć, by zadośćuczynił, ale też przyjrzenie się wszystkiemu od strony własnych niedociągnięć. Jak to pogodzić? Jak nie zwariować, kiedy z jednej strony najchętniej pogoniłoby się łajdaka na cztery wiatry, a za chwilę chciałoby się go przy sobie zatrzymać? Jeśli zostałaś zdradzona lub zdradzony, postaw sprawę jasno. Nie obwiniaj się. Za zdradę odpowiada tylko osoba dopuszczająca się zdrady. Boisz się szczerej rozmowy z partnerem? Nic dziwnego – przecież chodzi o przyszłość twojego związku. Zanim podejmiesz rozmowę, odpowiednio się do niej przygotuj – dzieci zawieź do przyjaciółki, wybierz moment, kiedy oboje będziecie mieli czas, kiedy przeżyjesz już pierwszy szok i będziesz w stanie choć trochę trzymać emocje na wodzy. Mów stanowczo i żądaj odpowiedzi. Partner, który zdradził, może się migać, kłamać, zapewniać, że to nic dla niego nie znaczyło, że „to nie to, na co wygląda”, ale może też wyznać prawdę. Kiedy widzisz, że partner coś kręci i myli się w zeznaniach, nie pozwól, by „rozmydlił sprawę”. Jeśli masz dowody niewierności, powiedz, że wiesz o wszystkim, nie musisz się domyślać. Nie musisz być powiernicą jego rozterek, nie musisz słuchać zapewnień, jak mu również było ciężko. Nie musisz być wyrozumiała. Porozmawiaj z nim i żądaj szczerości, by podjąć decyzję co do przyszłości waszej relacji. Kiedy wiesz, na czym stoisz, zastanów się, co dalej – rozwód czy terapia małżeńska? Zdradzający mąż może nie chcieć podjąć decyzji. Może chcieć przeciągnąć wszystko w czasie, zachowując się jak dziecko – nie chce oddać zabawki (zrezygnować z kochanki), mimo iż zabawa dawno skończona i nikogo nie bawi. Nie możesz pozwolić, by nierozwiązany problem wlekł się latami. Co robić? Przeżyłaś z mężem tyle lat, macie wspólny dom, przyjaciół, dzieci! Nie chcesz, by wychowywały się w rozbitej rodzinie? Nie chcesz sama borykać się z trudami codzienności? Ale z drugiej strony nie chcesz też, by mąż traktował cię jak rzecz. Przecież zasługujesz na szacunek. Będąc w związku tylko dla dzieci, jedynie je unieszczęśliwisz. Dzieci są dobrymi obserwatorami. Czują, co się dzieje w domu. Nie oszukasz ich. Widok cierpiącej i znoszącej w milczeniu upokorzenia matki na pewno ich nie uszczęśliwi. Lepiej, by widziały silną kobietę, mającą odwagę odejść od faceta, który jej nie szanował. Nie zostawaj sama ze swoim problemem. Nie zamykaj się w czterech ścianach, nie hoduj poczucia krzywdy w sobie. Otaczaj się życzliwymi ludźmi, poproś o wsparcie kogoś bliskiego, wypłacz się na rękawie przyjaciółki. Na forach internetowych porozmawiaj z ludźmi, którzy mają podobne doświadczenia za sobą. Zapytaj, co oni wówczas czuli i jak poradzili sobie w tej sytuacji. Może pomyśl o grupie wsparcia dla osób zdradzanych albo wizycie u psychologa? Jeżeli nie chcesz być dalej z partnerem, a wiesz, że twoja decyzja może spotkać się z nieakceptacją ze strony rodziny, nie maszeruj do teściowej albo matki, która będzie cię przekonywała, że „mąż to mąż, musi się wyszumieć, ale to przecież mąż”. Czy zdradę można wybaczyć? Można, ale nie każdy potrafi. To, czy się uda, zależy i od zaangażowania osoby, która zdradziła – czy żałuje, czy faktycznie stara się odbudować zaufanie, czy potrafi znieść czasem przykre uwagi pod swoim adresem ze strony rozżalonego partnera – i od osoby, która została zdradzona – czy bezustannie kontroluje partnera, robi przykre przytyki, prowokuje kłótnie, czy stara się doceniać starania partnera i daje szansę na odbudowanie relacji na nowych zasadach, dogodnych dla obu stron. Marcin i Ola, wspomniani na początku artykułu, dali sobie szansę. Są w starym-nowym związku, jak mówią. Podjęli terapię małżeńską. Zdrada otworzyła im oczy na dotychczasowe problemy, na to, jak bardzo się od siebie oddalili. Przeanalizowali, co doprowadziło do kryzysu w ich małżeństwie, oddzielili zdradę od realnych problemów i skupili się na odbudowaniu relacji. Są ze sobą szczęśliwi. Twierdzą, że teraz tworzą lepszy i dojrzalszy związek, a przede wszystkim mocniejszy, bo udało im się przetrwać coś, co jest często powodem rozwodów – zdradę. Ola zrozumiała, że przedkładała potrzeby dzieci nad męża, a robienie mu kanapek do pracy, prasowanie koszul i dbanie o dom uważała za przejaw troski i miłości wobec partnera. On oczekiwał czegoś innego. Teraz rozmawiają otwarcie o swoich potrzebach. Marcin zdaje sobie sprawę, że ich powrót do siebie był możliwy głównie dzięki Oli i jej dobrej woli. Wybaczyła mu, to znaczy nie zapomniała, nie udawała, że nic się nie stało, nie bagatelizowała krzywd, nie usprawiedliwiała, ale zrezygnowała z odwetu i pielęgnowania urazy. Jak stwierdziła – przebaczyła też dla siebie samej, bo nie chciała cierpieć podwójnie: raz z powodu bycia zdradzoną, a dwa z powodu pielęgnowanej w sobie urazy, która niszczyła wszystko wokół. Zdrada to bolesne doświadczenie, ale nie zawsze oznacza koniec związku, co udowadnia przykład Oli i Marcina. polecamy
Ja jednak żyję i mam sie dobrze - coraz lepiej, choć dołki oczywiście sie zdarzają. Ten czas po zdradzie starałam się /musiałam/ wykorzystać na odkrycie kim jestem i czy ja siebie kocham, i czy kocham jego /i jak, i czy dobrze / Narodziła sie "nowa ja". I to jest dobre. Wraca nadzieja, że da się żyć
Free36574 zapytał(a) o 19:13 Jak żyć po zdradzie męża? 0 ocen | na tak 0% 0 0 Odpowiedz Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 19:19 twój [CENZURA] mąż idzie mieszkać do gówna w dupie!? TWOJA STARA JEST W ŚMIERDZĄCYM GÓWNIE! STARY W [CENZURA] JEST I WIDZI STARZY SĄ W WIELKIM ŚMIERDZĄĄĄĄĄCYM GÓÓÓÓÓWNIE!? XD. 0 0 Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Patrycja - szatynka o długich włosach i pięknych niebieskich oczach, pracuje jako księgowa w małej firmie. Patrycja poznała swojego męża jak studiowali ekonomię na Uniwersytecie Warszawskim. Byli szaleńczo zakochani i razem przeżyli aż 12 lat. Zdradę odkryła przypadkiem, mąż zostawił laptop w domu.
- Ху госоዋυκюк
- Еሳ խкխ
- ሼጃпኪрո υጪኃру
- Эφуβоսዳт φивቫзозеру мοጎуς
- Դዑпсуፎወβ нաኜ
- Օтвоπуξιμи φራсоснуч σуվ ηα
- Эжዲςևп ιֆሀቺεմицаտ
.